W Dwóch Joasiach najlepszy jest p. Znicz. Pomysł farsowy w zasadzie niezły, mimo swej naiwności, przeprowadzony został tak nieudolnie i ugarnirowany takimi dowcipami, że całość staje się nudna
Kategoria: Filmy
„Przeor Kordecki”
Gdyby wartość filmu mierzyć wielkością tematu i dobrymi chęciami – byłby niewątpliwie Przeor Kordecki przodującym dziełem w produkcji polskiej r.b.
Jan i Edward Straussowie, strusie olbrzymy i dwa lwy matuzale
W roku 1902 wiedeńczyk, Hein Möller, przyjął posadę zarządzającego dużą hodowlą strusi w stanie Wirginia Ameryki Południowej. Najlepszą parę strusi wylęgowych Hein ochrzcił mianem Jana i Edwarda Straussów.
„Pietro wyżej” po angielsku
Przed wojną polskie filmy wielokrotnie były dystrybuowane za granicą, także za oceanem. W latach trzydziestych co najmniej kilka filmów rocznie trafiało na ekrany w USA.
„Siedzi zając na przypiecku, mówi pacierz po niemiecku”. Prywatne życie Augusta Mocnego. Sas-król Polski w zwierciadle niemieckiego filmu
Nim jeszcze przystąpiono do robót nad głośnym teraz w Berlinie i w kraju filmem z życia jednego z naszych królów, a mianowicie Augusta Mocnego
„Dzień wielkiej przygody” (1935)
Wobec zbliżającej się premiery wielkiego filmu polskiego Dzień wielkiej przygody podajemy porę szczegółów, które zapewne zainteresują wszystkich miłośników filmu.
Henryk Szaro. U reżysera „Czerwonego błazna”.
P. Henryk Szaro, aczkolwiek bardzo zaabsorbowany pracą nad Czerwonym błaznem, którego filmowanie dobiega już niemal do końca – udziela mi
„Ludzie Wisły”. Ekspedycja filmowa nakręca nowy film polski w Toruniu. Ina Benita i Jur Pichelski oczarowani stolicą Pomorza.
W środę 22 bm. przybyła do Torunia ekspedycja filmowa, aby rozpocząć zdjęcia plenerowe do nowego polskiego filmu „Ludzie Wisły”.
Maria Jehanne Wielopolska o błędach polskiego kina.
Znakomita pisarka i zamiłowana znawczyni filmu Maria Jehanne Wielopolska na moje zapytanie: czego, jej zdaniem – brakuje filmowi polskiemu
„Śmiertelne grzechy polskiego filmu” napisał Zbigniew Grotowski.
Czego brak polskiej kinematografii? Przede wszystkim brak dobrych filmów. Mamy doskonałych reżyserów, świetnych aktorów, wspaniałych operatorów, niezłych scenarzystów.
„Branża filmowa w Polsce – to mafia” mówi Karol Irzykowski.
– Czy chodzi pan często do kina? – zapytuję autora Dziesiątej Muzy Karola Irzykowskiego. – Bardzo rzadko. Za zaproszeniami lub żeby zobaczyć filmy sowieckie. Czasem zwabi mnie jakiś film sensacyjny. Często zwlekam z pójściem, aż film zdejmą z ekranu.
„Róża”
Wątpliwe jest, czy objawiona przed kilku laty spontaniczna miłość naszych producentów filmowych do twórczości Żeromskiego wypływa z jej istotnego odczucia i zrozumienia
