Cyrulik Warszawski: „Ciotka Karola”

Stał się cud: bawiłem się na Ciotce Karola. Pierwszy raz w życiu. Znałem oczywiście tę wiekową farsę od zawsze. Po latach niewidzenia znów ją kiedyś ujrzałem w ludowym teatrze w Krakowie, zaciągnięty tam siłą przez mego dziesięcioletniego wówczas syna, który twierdził, że to jest najlepsza sztuka, jaką zna, i że muszę ją z nim zobaczyć jeszcze raz.

Czytaj dalej