Stare Kino

„Czarne diamenty” (1939)

„Szalonym inżynierem” nazwano na Śląsku młodego inżyniera Nawrata, ponieważ chciał ocalić kopalnię… Kiedy milionom obcego kapitału przeciwstawiał pracę górników i zbiorowy wysiłek, wzruszano ramionami, odwodzono go od szalonych projektów – „Zgubi pan siebie i tych biednych ludzi” – mówiono.

Stare Kino

Michał Znicz. Gdzie moja okulara?

Opinia o nim wśród koleżanek i kolegów z teatru i planu filmowego zawsze była jedna: „«To najmilszy kolega i człowiek».

Stare Kino

Helena Grossówna. Najpiękniejszy uśmiech przedwojennego polskiego filmu

Coś niezwykle intrygującego było w jej uśmiechu, w jej mowie i wreszcie w niej samej… Śliczna, zgrabna, zadziorna i może nieco infantylna – tym właśnie zaskarbiła sobie serca przedwojennych widzów oraz te nasze dzisiejsze. Patrząc na Helenę Grossównę mamy wrażenie, że wyprzedzała swoją epokę – nie tylko urodą, ale przede wszystkim swobodą grania.