Pewnego dnia, gdy wróciłam do domu, dostałam kosz kwiatów od bezimiennego wielbiciela. Mimo mych próśb i gróźb chłopiec, który kosz przyniósł, nie chciał wyjawić mi ani kto go przysłał, ani nie chciał zabrać go z powrotem.
Autor: admin
Maria Chmurkowska – conférencier w spódnicy
Dowcipna z natury, spostrzegawcza obserwatorka, dobrze przestudiowała swe „typki” w modnych kawiarniach, w salonach fryzjerskich i „salonach piękności”.
Witold Conti na ślubnym kobiercu
Wyglądali oboje prześlicznie! On, bardziej męski niż kiedykolwiek, potrząsał dumnie jasną czupryną.
„Kocha… lubi… szanuje…”. Lekka komedia bez balastu szmoncesów
Po czym poznać dobrego filmowca? Dajcie mu słaby scenariusz, a zrobi z niego film pierwszej klasy. A jak poznać złego filmowca? Dajcie mu dobry scenariusz, a zrobi z niego kryminał.
Przyszłość filmu polskiego. Wywiad „Głosu Porannego” ze świetnym reżyserem filmowym p. Juliuszem Gardanem
Swą karierę w tej dziedzinie sztuki rozpoczął p. Gardan jako pomocnik słynnego w Polsce reżysera p. Henryka Szaro, po czym rozpoczyna pracę
„Córka generała Pankratowa”. Fascynujący posmak autentyczności
Na tle perypetii związanych z przygotowywaniem i przeprowadzeniem zamachu, rozgrywał się w filmie romans córki Pankratowa z pięknym rewolucjonistą.
Józef Orwid spóźniony
Nie zważając na sensację, jaką wywołuję swoją osobą, gnałem, jak ścigany jeleń, do teatru.
Spotkanie z Marcinem Pydą, autorem książki „Pan coś kręci!”
Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Łodzi i Księży Młyn Dom Wydawniczy zapraszają na spotkanie z Marcinem Pydą, autorem książki Pan coś kręci!.
„Florian”. Ciepło-kluskowaty scenariusz dobił reżyser
Florian krzywdzi niewątpliwie Rodziewiczównę, udałoby się bowiem z jej powieści wykroić na ekran coś mocniejszego i bardziej zdecydowanego.
„Dźwięki spod igły” w kreatywnym mieście muzyki. MOB zaprezentuje fonograficzne perełki ze swoich zbiorów
W zbiorach Muzeum Okręgowego im. L. Wyczółkowskiego zachowała się płyta ze ścieżką dźwiękową do dwóch aktów dramatu Uwiedziona z 1931 roku.
„Niedorajda”
Czegoś tak potwornie bezsensownego i niedorzecznego dawno nie oglądałem na ekranie. Ta ostatnia krajowa komedia filmowa świadczy
„Piętro wyżej”. Tęczowa przyszłość filmu
Rialto przyzwyczaiło nas do kulturalnych filmów i już poprzednio wyrażałem obawy z okazji zapowiedzianego krajowego arcydzieła.
