Zbyszek Rakowiecki… o sobie

…Ktoś wypowiedział rotę ślubnej przysięgi, ktoś komuś obiecywał miłość na wieki, jakiś głos nawoływał do odjazdu… W mrok i ciszę kulis teatralnych płynęły przytłumione słowa ze sceny. Gdy ucichły, zabrzmiała burza oklasków i gwar roześmianej widowni. Skończył się pierwszy akt operetki Wiktoria i jej huzar w Teatrze 8.15.

Czytaj dalej

Kazimierz Krukowski: Ostatnia premiera teatralna w przedwojennej Polsce

– Panie dyrektorze, czy odwołujemy? Kasjerka chce wiedzieć, czy ma dalej sprzedawać bilety – pyta mnie przy wejściu za kulisy sekretarz teatru Władysław Kieszczyński.

Czytaj dalej

Zbigniew Rakowiecki. Gwiazda wodewilu o promiennym uśmiechu

Lubiana przedwojenna aktorka – Karolina Lubieńska, była filigranową blondynką, kochali ją widzowie, uwielbiała ekipa filmowa, a mężczyźni ją adorowali. Dwukrotna rozwódka, po nieudanych małżeństwach, wciąż czekała na mężczyznę swojego życia. Od dawna podziwiał ją również kolega z planu – Zbigniew Rakowiecki – cudowny chłopiec o promiennym uśmiechu.

Czytaj dalej