W pierwszym wydaniu naszego kącika „Niezapomniane szlagiery” przedstawiliśmy Wam piosenkę Tylko we Lwowie.
Adolf Dymsza chce wzruszać do łez…
Z jasno oświetlonego skrawka sceny dolatują jeszcze jakieś strzępki dialogu – kiedy wyrasta przede mną znana sylwetka Dymszy.
„Dobranoc, oczka zmruż” (1939)
Dziś przedstawimy Wam ostatnią przedwojenną kołysankę: Dobranoc, oczka zmruż z filmu Włóczęgi z 1939 roku. Na srebrnym ekranie ulubieńcy kinowej
„Historia warszawskich kin” Jerzy S. Majewski
Dawno, dawno temu, w zupełnie innej Warszawie… Tak można by zacząć opowieść o stołecznych kinach. Zaczęło się ponad 110 lat temu
Znakomity artysta Adolf Dymsza o psie
Psy bardzo lubię. Nie mam jednak szczęścia do psów. Obecnie ulubiony nasz owczarek leży ciężko chory na klinice.
Loda Halama, Opera Warszawska i Aleksander Żabczyński
Fragment książki Lody Halamy „Moje nogi i ja”, w którym wspomina swój debiut w Operze Warszawskiej i rozstanie z Aleksandrem Żabczyńskim.
Ludwik Solski w anegdocie
Ludwik Solski, ówczesny dyrektor krakowskiego teatru im. Juliusza Słowackiego, wracał późnym wieczorem w towarzystwie swojej małżonki do domu. W pewnej chwili podeszła do nich umalowana dziewczyna lekkich obyczajów. Przyjaźnie skinąwszy „Ludwik Solski w anegdocie”
„Gary Cooper znad Wisły. Jerzy Pichelski” Maciej Bernatt-Reszczyński
Opowieść o polskim amancie filmowym i teatralnym którego kariera, życie warte są przypomnienia. Jerzy Pichelski (ur. 1903 roku w Saratowie), bo o nim jest ta opowieść to postać niezwykle barwna i zasłużona dla polskiego kina. „„Gary Cooper znad Wisły. Jerzy Pichelski” Maciej Bernatt-Reszczyński”
„Bez przerwy śmieję się” (1936)
Jadwiga Smosarska była bez wątpienia jedną z najulubieńszych aktorek lat 30-tych, jednak w odróżnieniu od innych ekranowych ulubienic publiczności bardzo rzadko śpiewała.
Ondřej Havelka a jeho Melody Makers
Entuzjastom muzyki tanecznej retro pragniemy gorąco polecić orkiestrę Ondřeja Havelki.
Fotorelacja z festiwalu Cannes 1939
Pokazy polskich filmów, Roberta i Bertranda oraz Czarnych diamentów, podczas trwającego festiwalu filmowego Cannes 1939
Jan Kurnakowicz w anegdocie
Redutowiec, Stanisław Galczewski, niezwykle ceniony wybitny perukarz-charakteryzator, przyjaźnił się z wieloma aktorami. Kiedyś, podczas próby Rewizora Mikołaja Gogola, powiedział do wykonawcy roli Horodniezego, Jana Kurnakowicza, który był ponoć „Jan Kurnakowicz w anegdocie”
