Michał Znicz był jednym z najbardziej znanych przedwojennych polskich aktorów komediowych. Jego tragiczna śmierć przez wiele
Tag: Michał Znicz
Rodzina Fajertaków, czyli uzupełnienia do życiorysu Michała Znicza
Pochodzenie aktora Michała Znicza przez wiele lat było owiane tajemnicą. Tymczasem zachowane archiwa nie tylko przynoszą nowe informacje
Jeszcze kilka takich Grzymał, a Dymsza-by nie wytrzymał!
O tę nagrodę walczą w tej chwili dwie drużyny: białe spodenki i niebieskie koszulki noszą aktorzy filmowi; czarne koszulki i białe spodenki to strój „prasy filmowej”.
Cyrulik Warszawski: „Kariera Alfa Omegi” (1936)
Cyrulik Warszawski: Kariera Alfa Omegi, wodewil satyryczny w trzech aktach (dwunastu obrazach) Mariana Hemara i Juliana Tuwima, muzyka Leona Boruńskiego i Henryka Warsa. Reżyseria Fryderyka Járosy’ego.
Michał Znicz. Gdzie moja okulara?
Opinia o nim wśród koleżanek i kolegów z teatru i planu filmowego zawsze była jedna: „«To najmilszy kolega i człowiek».
Adolf Dymsza: Wspomnienia z Qui Pro Quo
Najważniejsza rzecz: jak zacząć? To nie takie proste… Kiedy się dowiedziano, że mam pisać pamiętnik, to zaraz wszyscy, że może pomóc, że opracują literacko. Ale postanowiłem pisać sam. Nie wiem, jak wyjdzie, w każdym razie indywidualnie. A jak autorzy występują na scenie, czy proszą mnie o pomoc?
„Cztery nogi” (1934)
Michał Znicz zagrał w blisko trzydziestu filmach. Stworzył liczne większe i mniejsze role, ale na srebrnym ekranie tylko jeden jedyny raz zdarzyło się, że… zaśpiewał. Było to w 1934 roku, w komedii Michała Waszyńskiego „Co mój mąż robi w nocy?”.
„Panienka z poste restante”
Film Panienka z poste restante był drugim obrazem duetu Stefan Gulanicki (vel Stefan Hulanicki, vel Stefan Gucki) i Almy Kar (właśc. Lidia
Michał Znicz: Nie jestem żadnym gwiazdorem (1934)
Każda jego rola była po brzegi wypełniona nie tylko wielkim talentem aktorskim, ale przede wszystkim wdziękiem. On sam, w wywiadach podkreślał, że nie jest gwiazdą… a jednak zapisał się historii II RP jako jeden z najlepszych komików.
„Moja Warszawka” Kazimierz Krukowski
„Któż nie zna Lopka? Lopek i kropka” – taki refren powtarzała rozbawiona Warszawa lat 20 i 30. XX wieku, mając na myśli doskonałego komika, świetnego aktora i, jak się „„Moja Warszawka” Kazimierz Krukowski”
