Pamiętnik Miry Zimińskiej, artystki Qui Pro Quo z podróży na Sycylię i z powrotem

Warszawa, październik, wieczorem. Więc właśnie wyjechałam. Co mnie czeka? Któż to wie?!… Bar­dzo się martwiłam, bo przypomniałam sobie, że zapomniałam zabrać rurki do włosów. Wprawdzie można kupić inne, ale tamte zostawiłam na gazie, „Pamiętnik Miry Zimińskiej, artystki Qui Pro Quo z podróży na Sycylię i z powrotem”

Stare Kino

Szer-Szeń, czyli Jan Brzechwa

Wracając do kraju, Brzechwa zabrał ze sobą grubą teczkę z wierszami. Był przekonany, że jest poetą równym najlepszym. Ale kiedy pokazał swoje utwory Bolesławowi Leśmianowi, kuzyn wylał mu na głowę kubeł zimnej wody. Ocenił, że wiersze są nic niewarte, ich autor nie ma czego w poezji szukać, a na koniec dał mu do przeczytania wydany właśnie debiutancki tomik innego młodego poety.

Stare Kino

Mieczysława Ćwiklińska. Panie i panowie, baczność! Ćwikła idzie!

Mieczysława Ćwiklińska, a właściwie Mieczysława Trapszo, urodziła się w wybitnej rodzinie artystycznej 1 stycznia 1879 roku w Lublinie. Jej rodzicami byli wspaniali i podziwiani mistrzowie scen polskich – Marceli Trapszo (najprawdopodobniej nie był jej biologicznym ojcem) i Aleksandra Trapszo z Ficzkowskich.