Tola Mankiewiczówna – słowik na barykadach

Tola Mankiewiczówna (właśc. Teodora Oleksa), przyszła na świat 7 maja 1900 roku we wsi Bronowo, na obszarze gminy Błażejewo, niedaleko Łomży. Gdy dziewczynka przyszła na świat, jej ojciec – Józef Oleksy – chłop i gospodarz kilku hektarów ziemi po obu brzegach Narwi – miał 34 lata. Matka zaś – Janina z Mankiewiczów, wówczas 24-latka prowadziła dom.

Mała Tola miała jeszcze trójkę rodzeństwa – siostrę Wandę i dwóch braci – Stanisława i Józia.

W biednej wsi, w której dziś nikt już o Oleksych nie pamięta, a nazwisko Mankiewicz nie jest z niczym kojarzone, nie było przyszłości dla nastolatki o artystycznej duszy.

W 1915 roku, Teodora wyjechała z Bronowa do Warszawy, aby zdobywać dalszą edukację i realizować swoje marzenia. Zamieszkała przy ulicy Grabowskiej 8 na Woli, w domu księdza Stanisława Mankiewicza – brata matki.

Wówczas narodził się pomysł, aby nazwisko rodowe zastąpić panieńskim matki. Ponieważ popularne było wtedy dodawanie końcówek „ówna”, Tola skorzystała i z tego.

Dziewczyna miała nadzwyczajny głos. Śpiewała niczym słowik, więc po dwóch latach doskonalenia wokalu u Julii Mechówny, aby artystka stanęła na prawdziwej scenie. Był 18 grudnia 1918 r. Ogarnięta niepodległościowa euforią Rzeczpospolita rozwijała się kulturowo, organizowano spektakle, występy. Tola wystąpiła w operze w Krakowie. Jednak i ona sama, za swój prawdziwy debiut, uznawała partię Aliny w Goplanie dnia 21 kwietnia 1922 roku w Operze Warszawskiej.

Krytycy, po tym występie docenili jej możliwości wokalne, ale wytknęli brak zdolności aktorskich. Kariera operowa Mankiewiczówny rozwijała się i wreszcie przyszły pochlebne recenzje. Jednak po miażdżących pretensjach prasowych po Fauście oraz Jasiu i Małgosi. Tola przerwała występy i wyjechała kształcić się, na koszt wuja Stanisława, do Mediolanu.

Przebywała we Włoszech dwa lata. Po powrocie, wystąpiła w pierwszej kolejności na scenie Teatru Wielkiego w Warszawie, rola w Fauście. Od 1928 roku, Tola zaczęła tez nagrywać dla stołecznego i regionalnego radia.

Po zamknięciu Teatru Wielkiego, artystka zwróciła wzrok ku operetce i z miejsca stała się diwą. Stamtąd była już krótka droga do sztuki masowej – Mankiewiczówna stała się gwiazdą Morskiego Oka, zwanym warszawskim Casino de Paris lub inaczej Paryżem Północy. Morskie Oko zbankrutowało 9 czerwca 1933 roku i nie było już m.in. dla Toli Mankiewiczówny miejsca do pracy.

Okazja dla rozwoju kariery stał się film. Pierwszy, z jej udziałem, pt. 10% dla mnie w reżyserii Juliusza Gardana miał swoją premierę 7 stycznia 1933 roku w warszawskim kinie Casino. Wówczas Tola zaczęła występy rewiowe, a także koncerty w studiu Polskiego Radia.

Od razu też, rozpoczęła prace nad kolejnym filmem pt. Parada rezerwistów w reż. Michała Waszyńskiego. Wtedy już zagrała obok największych – Adolfa Dymszy, Stanisława Sielańskiego i Władysława Waltera. Film nie zachował się w całości.

W tym czasie Tola poznaje adwokata Tadeusza Raabe. Para pobiera się w 1935 roku.

Następne produkcje to już same hity międzywojnia: Śluby ułańskie (1934), Co mój mąż robi w nocy? (1934), Manewry miłosne (1935) i najsłynniejszy film Mankiewiczówny Pani minister tańczy (1937). Choć nie zagrała ona w wielu filmach, to współtworzyła te najsłynniejsze, nadal aktywnie działając w rewiach i operetkach. Podkreślała, że najlepiej pracowało jej się z Aleksandrem Żabczyńskim, zarówno na planie filmowym jak i realizując repertuar nadscenek. Nic dziwnego zresztą, oboje byli bardzo utalentowani, ale przede wszystkim pięknie śpiewali.

Po wrześniu 1939 roku, Tola wyjechała do Białegostoku, gdzie przez kilka dalszych lat grała w Teatrze Polskim. W 1943 roku, powróciła do Warszawy, nadal występując.

Zamieszkała wraz z siostrą przy ulicy Opoczyńskiej. Występowała w koncertach konspiracyjnych, podczas których zbierała pieniądze na polskie podziemie. Kiedy wybuchło powstanie warszawskie, Tola biegle mówiła po niemiecku i była panią Raabe – udało jej się przedostać w rejony powstańczego zaplecza, gdzie dla otuchy śpiewała rannym powstańcom. Po upadku powstania, wraz z siostrą wyjechała do Milanówka, a do stolicy wróciła ponownie w styczniu 1945 roku. Nie miała do czego wracać. Zarówno dom na Opoczyńskiej jak i na Filtrowej, były zrównane z ziemią. Tadeusz Raabe był wówczas jeszcze na froncie. Wrócił w połowie maja. Jeszcze w tym samym roku małżonkowie przenieśli się do Radomia, ale już rok później wrócili do stolicy.

Tola znowu zaczęła koncertować i ponownie swoje zawodowe losy związała z Aleksandrem Żabczyńskim. Duet święcił ogromne sukcesy sceniczne, ale twórcy filmowi jakby zapomnieli, że artyści czują się równie dobrze na planie filmowym.

W latach 1951–1955 była Mankiewiczówna aktorką Teatru Nowego, potem Operetki Warszawskiej. Wspierała też wszelkie inicjatywy mające na celu zbiórkę środków finansowych na odbudowę zabytków stolicy.

Po śmierci męża, znanego adwokata Tadeusza Raabego, zrezygnowała z aktorstwa.

Tola Mankiewiczówna zmarła 27 października 1985 roku w wieku 84 lat.

Like
1