Siedem lwów MGM

Olga Gaertner
23 maja 2020 roku

 

Charakterystyczny lew, który dwukrotnie ryczy w logo jednej z najpopularniejszych na świecie wytwórni filmowych, to znak rozpoznawczy Metro-Goldwyn-Mayer. Któż choć raz nie widział tego motywu? Od 1924 roku, jest on nieodłącznym elementem grafiki, która przez lata niewiele się zmieniała. Łącznie do projektu zaangażowano pięć lwów, a pomocniczo wykorzystano wizerunek jeszcze dwóch.

Skąd w ogóle wziął się pomysł na kilkusekundowe czołówki przed filmem? Pionierem była tutaj wytwórnia Universal Pictures, która już w 1912 roku zaznaczała w ten sposób do kogo należy dany film. Ponieważ Universal był wówczas czwartą największą wytwórnią filmową na świecie, twórcy logo chcieli pokazać potęgę swojej firmy. Dlatego jako motyw przewodni wybrano kulę ziemską.

Kiedy w 1924 roku Samuel Goldwyn urodzony w Warszawie, stał się jednym z założycieli nowej amerykańskiej wytwórni filmowej Metro-Goldwyn-Mayer oczywistym było, że musi ona również posiadać niepowtarzalny znak.

Pierwotnie logo, zaprojektowane zostało dla studia Goldwyn Pictures w 1917 roku przez amerykańskiego publicystę Howarda Dietza, który w ten sposób chciał skierować ukłon w stronę drużyny atletycznej o nazwie The Lions na swojej macierzystej uczelni Columbia University. Inna wersja głosi, że Samuel wybrał właśnie lwa, ponieważ taki właśnie był jego znak zodiaku.

Zwierzę miało być umieszczone w okręgu utworzonym z taśmy filmowej, na której zapisano łacińską sentencję „Art Gratia Artis” („Sztuka dla sztuki”).  Gdy w 1924 roku Samuel Goldwyn postanowił połączyć swoje studio z dwoma mniejszymi przedsiębiorstwami zarządzanymi przez Marcusa Loewa i Louisa B. Mayera, powstała jedna z najpotężniejszych wytwórni filmowych świata Metro-Goldwyn-Mayer i zdecydowano się wykorzystać pomysł z lwem w logo.

Stworzenia grafiki podjął się malarz Lionel S. Reiss (1894–1986) – polski Żyd, urodzony w Jarosławiu, który jako czterolatek wyemigrował z rodzicami do USA. W czasie, gdy powstało niniejsze logo, Reiss był dyrektorem artystycznym Paramount Studios.

Pierwszy lew wabił się Slats i jego czarno-biały wizerunek wykorzystywano przez cztery lata (1924–1928). Zwierzę było nadzwyczaj łagodne, urodzone w dublińskim zoo. Usposobienie lwa było na tyle pokojowe, że nawet nie chciał zaryczeć. Realizatorzy nie zdołali tego uwiecznić i w rezultacie Slats jest jedynym lwem w logo MGM, który nie ryczy, a jedynie rozgląda się wokół. W zasadzie odgłos ryku nie był konieczny, gdyż zwierzę występowało przed wszystkimi filmami niemymi zrealizowanymi w tamtym czasie. Slats skończył żywot w 1936 roku, a jego skórę przekazano muzeum w Kansas.

Drugi lew – Jackie, pojawił się w logo w 1928 roku i miał już bardziej porywczy temperament, gdyż za młodu był schwytany na nubijskiej pustyni i następnie został przewieziony do Hollywood. Ten już zaryczał, co było istotne zważywszy na fakt, że wytwórnia zaczęła realizować wówczas filmy dźwiękowe.  Logo nie było już czarno-białe, wykorzystano doń sepię.

Jackie „zapowiadał” ponad sto filmów MGM aż do roku 1956. Był swojego rodzaju szczęściarzem. Na biedne zwierzę sprzymierzyły się nieszczęśliwe wypadki losowe: przetrwał dwa wypadki kolejowe, trzęsienie ziemi, a nawet pożar w wytwórni. Jego wizerunek pojawił się jeszcze w 1975 roku, przed filmem Hollywoodzki kowboj z Jeffem Bridgesem w roli głównej. W czasie, kiedy Jackie był znakiem rozpoznawczym wytwórni, prowadzono prace ubarwienia obrazu. W tym czasie „współpracowano” jeszcze z dwoma lwami: Telly’m (1927–1932) i Coffee’m (1932–1934). Natomiast już od 1932 roku, wklejono do logo kolejne zwierzę – Tannera, który naprzemiennie z Jackiem, był prezentowany do 1956 roku przy filmach realizowanych przez Technicolor Films. Wizerunek Tannera, w związku z użyciem nowej technologii koloryzacji obrazu, był już bardziej efektowny i zbliżony do ideału, jaki obrali twórcy. Dlatego używano go również przed emisjami bajek stworzonych w studiu MGM.

Szóstym lwem, był George. Współpracował z wytwórnią jedynie dwa lata. Zastąpił go już w 1957 roku, o wiele młodszy, urodzony w holenderskim zoo – Leo, którego widzimy w logo do dziś. Nakręcono dwie wersje z Leo – pierwsza, w której ryczy dwa razy oraz rozszerzoną, gdzie robi to trzykrotnie.

Logo MGM, z wykorzystaniem lwów, jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych wizytówek wytwórni filmowej. Jako ukłon w stronę młodszej publiczności, studio sparodiowało swój sztandar, umieszczając miauczącego kota Toma zamiast lwa, przed serialami rysunkowymi Tom i Jerry.



Like
3