Wspomnienie o Danucie Szaflarskiej

Stanisław Janicki
Odeon Stanisława Janickiego
RMF Classic
2017 rok

 

Danuta Szaflarska
fot. Mariusz Kubik, 2013 rok

W Odeonie nie hołduję zasadzie nekrologów. Opowiadam o ludziach filmu, niekoniecznie z okazji ich śmierci. Bo oni żyją wiecznie, już nie oni sami, ale ich filmy, ich dokonania, ich życie. Dlatego warto o nich pamiętać, nawet z egoistycznych powodów, bo oni stanowią też cząstkę naszego życia. Towarzyszyli nam, powinniśmy o nich pamiętać. Czy jednak „powinniśmy”?

Nie, my chcemy o nich pamiętać. A Danutę Szaflarską, która pobiła rekord i żyła 102 lata, szczególnie. Nie z powodu tych stu dwu lat, ale ponieważ była osobą, człowiekiem niezwykłym. Co to znaczy niezwykłym? Nikt  nie miał w sobie tyle Dobroci, Radości, Uśmiechu dla każdego. A przecież i ona miała swoje trudne problemy, Los jej nie oszczędzał…

Kiedy przypominam sobie jak opowiadała o Powstaniu Warszawskim, w którym brała czynny udział jako łącznika AK. Ale ona miała „dodatkowy problem” – urodziła córkę. Żyjemy w czasach pampersów, odżywek i specjalistycznej opieki lekarskiej. A ona, Danuta Szaflarska, suszyła pieluchy na balkonie w żarze płonącej na przeciwko kamienicy…

Ludwik Sempoliński, Stanisław Jaworski, Alina Janowska, Adolf Dymsza, Jerzy Duszyński, Danuta Szaflarska w filmie Skarb z 1948 roku, FINA

Kiedy w 1939 roku ukończyła PIST, czyli Państwowy Instytut Teatralny w Warszawie nie chciała „grać ogonów” w teatrach warszawskich, lecz pracować na scenie samodzielnie wraz z grupą przyjaciół (m.in. Hanką Bielicką i Jerzym Duszyńskim), którzy zawędrowali do Wilna. Tam występowali w polskim teatrze i przeżywali kolejne zmiany państwowe: polskie, litewskie, rosyjskie a w końcu hitlerowskie. Los (czyli kolejne władze) ich tolerowały, rzecz jasna do pewnego czasu…

Sytuacja brzemienna w skutki. Trwał spektakl, kiedy radzieckie czołgi wjeżdżały do Wilna (zgodnie z podpisanym przez Mołotowa i Ribbentropa haniebnego paktu czwartego rozbioru Polski)… Otóż w tym czasie trwał spektakl. Odgłosy wjeżdżających czołgów spowodował, że wszyscy widzowie salwowali się ucieczką. Na widowni zostało kilku młodych aktorów, wśród nich Czesław Wołłejko (przypomnę – najlepszy, moim zdaniem, odtwórca postaci naszego genialnego Frycka, czyli Fryderyka Chopina w filmie Aleksandra Forda Młodość Chopina)…

 

Like
1