Aleksander Żabczyński potrzebuje urlopu

Olga Gaertner
26 lutego 2024 roku

Pod koniec lat 30. XX wieku, Maria i Aleksander Żabczyński odkładali niemal każdy grosz na zakup placu pod budowę domu.

Dlatego też Aleksander intensywnie pracował. W czerwcu 1939 roku prasa pisała, że zmęczenie widać u aktora bardzo, a szczególną uwagę zwracają jego przedwcześnie oszronione skronie, które z pewnością nie są efektem filmowej charakteryzacji.

„Jestem obecnie bardzo przemęczony” – Darek skarżył się na łamach „Kina” – „nie jestem wprost w stanie myśleć o jakichkolwiek planach, choćby na najbliższą przyszłość. Marzę tylko o porządnym wypoczynku”[1].

Lidia Wysocka i Aleksander Żabczyński w filmie Złota maska
Źródło: FOTOTEKA

Dziennikarze podkreślali, że aktor rzeczywiście w ciągu ostatniego roku nie schodził ze sceny (sztuki Jean, Madame Sans Gene, Pensjonat we dworze) i z planu filmowego (Sportowiec mimo woliZłota maska). Doszło do tego, że odmówił też udziału w kolejnym filmie i wybrał się na urlop na cały lipiec, ale z rodzinnej korespondencji wynika, że ostatecznie miał zgodzić się na rolę, a zdjęcia miały rozpocząć się we wrześniu 1939 roku. Honorarium za tę produkcję miało już wystarczyć na zakup działki. Żabczyńscy szukali punktu na Mokotowie.

„U nas straszne upały” – pisała matka Marii Żabczyńskiej do syna – „ale nasze mieszkanie idealne, bo chłodne i dużo, dużo powietrza. Gorzej jest z naszym letniskiem. Miałyśmy jechać do Zaręb. Tymczasem doktorowa zrobiła jakieś świństwo tej pani, która miała prowadzić pensjonat i ta zawiadomiła nas, że pensjonatu prowadzić nie będzie. Do doktorowej nie pojedziemy, więc szukamy letniska. Byłyśmy w Wesołej, pierwsza stacja za Rembertowem, ładnie tam, w lesie sucho, ale drogo, bo po 4.50 od osoby. Jutro jadę do dworu Bory pod Ostrów Mazowiecki – podobno tam dobrze – tak mówią – po 4 zł. Zobaczę.
Darek od dzisiejszego dnia ma urlop na miesiąc. Jedzie do dworu pod Puławy – 7 zł dziennie. Będzie dobrze, to będzie siedział i cały miesiąc, a będzie źle, to pojedzie w inne strony”[2].

Lipiec upłynął całej rodzinie na odpoczynku i wyjazdach na zasłużone urlopy. Ostatecznie Aleksander nie podpisał kontraktu na wrześniowy film. W sierpniu 1939 roku został zmobilizowany, a po wybuchu wojny brał udział w obronie stolicy, następnie w walkach o Lublin, a od 13 do 18 września w obronie Łucka i Stanisławowa. 18 września 1939 roku został internowany na Węgrzech i mianowany komendantem obozu żołnierzy polskich. Był żołnierzem II Korpusu Polski. Do domu wrócił dopiero w grudniu 1946 roku.

 

[1] „Kino” 1939, nr 26.

[2] List Marty Uzdowskiej do Kazimierza Zielenkiewicza, 19 czerwca 1939 roku, archiwum prywatne Clementiny Stiegler.

 


Zdjęcie wprowadzające: fotos z filmu Zapomniana melodia. Źródło: Fototeka/FINA.

Like
1
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments