„Losy artystów polskich w czasach niewoli 1939–1954” Janina Hera

Już w początkach wojny zarysował się wyraźny podział wśród aktorów. Po jednej stronie znaleźli się ludzie, którzy przede wszystkim czuli się obywatelami kraju i od pierwszych chwil okupacji niemieckiej i sowieckiej szukali sposobów walki, zapominając o wykonywanym przez siebie zawodzie. (…) Byli wśród nich tacy, których Polska pewnie „przerażała”. Tak jak Czesława Miłosza, uważającego „bezustanne ofiary, konspiracje i powstania za zupełny nonsens”. Wzorem byli Francuzi, po klęsce 1940 roku żyjący, „jak zwykle”. Żyć jak zwykle. Żyć normalnie. Przestać myśleć o etosie, moralności, o obowiązkach. (…) Byli także wśród aktorów ludzie, tych była zdecydowana mniejszość, którzy z okupantami współpracowali. Ich losy będzie najtrudniej prześledzić. Na zdradę ich rzadko można znaleźć niezbite dowody. (…) Wielu spośród aktorów, którzy wybrali walkę, odegrało ważną rolę w konspiracji. Większość z nich należała do ZWZ AK. Odnotować zaledwie można nazwiska wybranych, pamiętając, że sytuacja, w jakiej znaleźli się po wojnie, zmuszała niekiedy ludzi do zatajenia pewnych wydarzeń ze swego życia i że wyroki, jakimi wtedy szafowała „władza ludowa” przy pomocy UB, zmieniały czasem ludzi przyzwoitych w przestępców, a bohaterów w złoczyńców. Wiele ponadto wydarzeń okupacyjnych było, a czasem i pozostaje niewyjaśnionych do końca.

Fragment rozdz. Losy aktorów w Generalnym Gubernatorstwie

 

Autorka rozmawiała nie tylko z aktorami (na przełomie lat 80. i 90. żyło jeszcze wielu świadków i uczestników wydarzeń), lecz także z członkami ich rodzin, z kombatantami, politykami, miłośnikami teatru. Zapoznała się z bogatym materiałem archiwalnym w Wilnie i we Lwowie, w Białymstoku, Krakowie, Lublinie, Rzeszowie, Szczecinie, a także w Sztokholmie i w Londynie.

O prawdziwej historii ostatnich kilkudziesięciu lat wiemy w gruncie rzeczy tak niewiele, a wiedząc – niewiele rozumiemy. Za sprawą dawnego Urzędu Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk (który cenzurował wszystko, od nekrologów począwszy, a na piosenkach dla przedszkolaków skończywszy) oraz pracy „inżynierów dusz ludzkich”, a więc właśnie artystów i pisarzy, którzy niekiedy w tę rolę się wcielali i nadal wcielają, zakodowane zostały pewne pojęcia, sympatie i antypatie i narodził się swoisty styl rozumowania.

Książka Janiny Hery to znakomity materiał do dziejów naszych artystów w „czasach niewoli”, ale też przebogaty, nieznany materiał archiwalny. Napisana ze znajomością przedmiotu, dobrym, literackim językiem. To ważna książka dla naszej tożsamości narodowej, kulturowej, literackiej.

Prof. dr hab. Andrzej Waśko

 

 

WYDAWNICTWO ARCANA
ISBN:
78-83-65350-50-3
Data wydania:
2019
Format: 170 mm x 240 mm
Liczba stron: 736
Oprawa: twarda
[materiały prasowe]

Like
1