Irena Kwiatkowska. Kilka słów

„Kultura” 14 lutego 1937, nr 7 (45)

„Kultura” 14 lutego 1937, nr 7 (45)

Nazbierało się rozmaitych zaległości.

A więc w Teatrze Polskim przegadana Wielka miłość Fr. Molnara; piękna jako słucho-widowisko, nużąca i nudząca jako tekst. Oberżystka C. Goldoniego – reżyserii Br. Dąbrowskiego –  Br. Młodziejowskiego Serce na wolności, kanibalska brechta St. Kiedrzyńskiego; w Teatrze Nowym przemiły Gałganek D. Niccodemiego.

Trzy pierwsze sztuki zeszły z afisza. Można więc o nich nie pisać. Gałganek zaś jest wystarczająco znany, a więc też można o nim nie pisać…

Chciałbym tylko zwrócić uwagę na świeży, szczery, młody talent aktorski, który Teatr Nowy ukazał Poznaniowi, talent Ireny Kwiatkowskiej, grającej rolę tytułową w tej sztuce. Kwiatkowska wzbudziła już duże zainteresowanie świetnym epizodem charakterystycznym w Róży Żeromskiego.

Obecną swą rolą podbiła sobie wi­dzów. Cechuje ją naturalność, wdzięk, urok no i niesfałszowana młodość, co nie zawsze ma miejsce w teatrze – gdzie rolę dwuletnich dziewczątek grywają najchętniej aktorki pamiętające bitwę pod Crécy i ucztę Wierzynka. To też wdzięczni jesteśmy T. Nowemu, że odważył się zerwać z uświęconym szablonem i rolę tę powierzył młodej artystce, która na najważniejszy dodatek posiada szczery talent.

Jan Tokarski

 

(materiały z archiwum Mireli Tomczyk)


Zdjęcie wprowadzające: Królikowska, J. Korecka, J. Tylczyński i Irena Kwiatkowska w sztuce Japoński rower Tadeusza S.  Chrzanowskiego w Teatrze Nowym w Poznaniu / „Świat” 27 marca 1937, nr 13

 

Like
4