Maria Ambrożewiczówna. Polskie sylwetki filmowe

W. Hollak
„Tygodnik Polski” 1927, nr 43

Maria Ambroziewiczówna
Maria Ambroziewiczówna

Zaciszny salonik Marii Ambrożewiczówny. Pogawędka, jak przystało na wschodzącą gwiazdę, o początkach kariery.

– Jestem tancerką plastyczną, – oświadcza nam mila gosposia – i kocham swój zawód. Przypadek zrządził, jak to często bywa, iż dostałam się pod światło jupiterów. Winowajcą w tym wypadku był reżyser Bruno Bredschneider, który, ujrzawszy moją fotografię, zainteresował się, podobno, fotogeniczną moją osóbką i zaproponował na początek odegranie drobnej roli w nakręcanym przez niego filmie pt. Syn szatana. Próba wypadła pomyślnie.
Fotosy moje dostały się do niemieckiej Ufy, która zaproponowała mi „engagement”. Wyjechałam więc do Berlina, lecz od razu zorientowałam się na miejscu,, iż trudno by mi było pozostać na stałe w obcym środowisku, tym więcej, iż tamtejsza atmosfera nie jest dla nas, Polaków, zbyt przychylna.
Odmówiłam więc podpisania kontraktu i wróciłam do kraju.

– No, a cóż sny o sławie? – zapytuję uroczą naszą artystkę. – Nie łatwo przecież, tak, jednym zamachem, wszystko przekreślić…

– Zapewne – brzmi ujmująca prostotą odpowiedź. – Nie wątpię, iż trudniej mi będzie utorować sobie drogę w Polsce i zasłużyć na sławę gwiazdy światowej. Ale za to pozostanę wśród swoich i przyczynię się może skromną moją pracą do rozwoju polskiego filmu.
Właśnie ukończyłam rolę, którą mi przeznaczył reżyser Star w nowym obrazie, pt. Przeznaczenie, a że szczerze pokochałam zawód filmowy, więc przypuszczam, że zawsze znajdę dla siebie rolę w przyszłych „nakręcaniach”…

– Czy można zapytać – staramy się dowiedzieć, – jak się pani czuła w tej ostatniej roli?

– Pewnie, że dobrze, – uśmiecha się urocza „gwiazdeczka” – a zwłaszcza, że tyle życzliwości okazał mam wszystkim kochany Star… Więcej nic nie powiem, boć właściwa ocena należy do publiczności, no i do was z tej groźnej prasy…
A za granicę już nie pojadę szukać szczęścia – kończy z niekłamanym zapałem Ambrożewiczówna, rozbrajając nas do reszty swoim entuzjazmem.

 

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze