Po zburzeniu Teatru Narodowego w Warszawie…

„Przekrój”
1945 rok, nr 15

Po zburzeniu Teatru Narodowego w Warszawie, krakowski Teatr im. Słowackiego jest jedynym bodaj teatrem w Polsce, powołanym do kontynuowania równocześnie tradycji dwóch najsłynniejszych scen polskich: warszawskiej i krakowskiej.

Ten kierunek pracy wytyczają mu także mury Krakowa, charakter gmachu, ba, nawet… kurtyna Siemiradzkiego. Jak „komedia francuska” w Paryżu, jak MCHAT, czyli teatr Stanisławskiego i Niemirowicza-Danczenki w Moskwie, tak teatr Słowackiego w Krakowie winien skupić przede wszystkim najwybitniejszych aktorów starszego pokolenia i być wzorem wykonania aktorskiego naszego „żelaznego” repertuaru.

Wznowienie, a właściwie premiera dowcipnej i inteligentnej komedii Zapolskiej Skiz, miało same zalety. Gra aktorów (Ćwiklińska, Biegański, Wesołowski, Baronówna), reżyseria (Chaberski) i dekoracje (Gajewski) złożyły się w sumie na doskonały spektakl.


Zdjęcie wprowadzające: Mieczysława Ćwiklińska i Wiktor Biegański (?). Źródło: „Przegląd” 1945, nr 15.

 

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze