Kina pod niemieckim zarządem

Dzieła polskich twórców stanowiły skromną część letniego repertuaru kin w ostatnich tygodniach poprzedzających niemiecką agresję. Eksploatowano przede wszystkim najnowsze filmy Michała Waszyńskiego (dramaty U kresu drogi i Trzy serca oraz komedię Włóczęgi z parą lwowskich komików Szczepkiem i Tońkiem), Juliusza Gardana (Doktór Murek według powieści i scenariusza Tadeusza Dołęgi-Mostowicza), Leonarda Buczkowskiego (Biały murzyn, także na podstawie scenariusza Dołęgi-Mostowicza) i Józefa Lejtesa (Kościuszko pod Racławicami, Granica, Sygnały).

Czytaj dalej

Kazimierz Krukowski: Ostatnia premiera teatralna w przedwojennej Polsce

– Panie dyrektorze, czy odwołujemy? Kasjerka chce wiedzieć, czy ma dalej sprzedawać bilety – pyta mnie przy wejściu za kulisy sekretarz teatru Władysław Kieszczyński.

Czytaj dalej

Café Bodo

Owiana legendą, mistyczna i tajemnicza Café Bodo, która we wrześniu 1939 roku została przez chwilę Kawiarnią Aktorów, aby w końcu 1940 roku zostać Klubem Jaracza, a w 1941 roku Café-Variété Bodo, dawała utrzymanie wielu artystom sceny polskiej w trudnych chwilach II wojny światowej.

Czytaj dalej

„Tylko we Lwowie” (1939)

To jeden z nielicznych przykładów, kiedy utwór kojarzony jest pod inną nazwą, niż pod właściwym tytułem. Emanuel Schlechter, lwowiak z urodzenia – pogrążony w bezgranicznej miłości do tego miasta – tam się urodził i tam, w tragicznych okolicznościach zakończył życie –  napisał słowa do utworu Lwów jest jeden na świecie. Muzykę skomponował niezrównany Henryk Wars.

Czytaj dalej

Aleksander Żabczyński: Nad piosenką trzeba popracować, głos ulega zmianom (1939)

Żabczyński już dość dawno nie odwiedzał naszej redakcji – skarży się redaktor „Kina” w 1939 roku. Widywaliśmy go tylko na odległość widowni, za rampą sceny albo na ekranach. Zdziwiliśmy się więc niemało, gdy spostrzegliśmy, że przez ten stosunkowo niedługi okres czasu zdążyły mu się wysrebrzyć włosy na skroniach.

Czytaj dalej

Wanda Bartówna: A jednak jestem aktorką (1939)

„To nieomal «cudowne dziecko» – jeśli weźmiemy pod uwagę jej malutką ilość lat. Ileż lat poświecić musi aktor, ażeby stanąć mocno na «chyboczących się» deskach scenicznych, ileż zawodów, ile pracy towarzyszy zazwyczaj jego karierze. Bartówna bardzo szybko ominęła niebezpieczne, trudne do przebicia «wiry» i zajęła miejsce niepośrednie, grając z artystami takimi, jak Adwentowicz” – donosi „Kino” w 1939 roku.

Czytaj dalej