Zbliżenie narodów przez kino

Pod koniec lat dwudziestych XX wieku, kiedy światowa kinematografia przekroczyła kolejny etap rozwoju ilustrując fabułę dźwiękiem, rola tej formy ekspresji artystycznej stała się jeszcze bardziej znacząca. Film, uznawany dotychczas za mniej wartościową sztukę, stał się potężnym przekazem kulturowym. Mówiono o nim już na każdej płaszczyźnie życia społecznego, a na arenie międzynarodowej wieszczono ogromny wkład kina w komunikację pomiędzy narodami.

Francois Poncet

4 czerwca 1929 roku, na Międzynarodowym Kongresie Kinematograficznym, ówczesny francuski minister Sztuk Pięknych i jednocześnie Przewodniczący Kongresu – Francois Poncet, wygłosił przemówienie w amfiteatrze Sorbony. Dyplomata wystąpił naprzeciw 5 tys. słuchaczy, a jego przemówienie cytowano w całości, jako dowód na przełom w postrzeganiu filmu jako formy sztuki zbliżającej społeczeństwa różnych krajów, nawet jeśli dialogi wypowiadane są w nieznanym odbiorcy języku.

„Panowie! Rozwój kinematografii jest niewątpliwie jedną z charakterystycznych cech naszej epoki. W ciągu ostatnich lat 10, kina rozmnożyły się na całym świecie i nie tylko po miastach, ale nawet w oddalonych wioskach. Kino wkorzeniło się w nasze obyczaje: z rozrywki stało się niezbędną potrzebą, której nie wolno pomijać w pojęciu „minimum istnienia”; bez kina nie można się obejść.

I tak dzieje się wszędzie, we wszystkich krajach: triumf kina jest faktem powszechnym, zjawiskiem światowym.

Zagadnienia, jakie spotyka kino na swej drodze, są również powszechne na całym świecie: widzimy je oto na porządku dziennym naszego kongresu, który odzwierciedla niejako ducha międzynarodowej doby obecnej.

Nie znaczy to, abym przeoczał lub niedoceniał narodowe znaczenie sztuki filmowej. Przeciwnie, sądzę, że jest ona tak doniosłym środkiem ekspresji myśli, obyczajów i życia każdego narodu, a zarazem tak cudownym sposobem porozumienia między ludźmi, że każdy naród obdarzony własnym, indywidualnym obliczem duchowym, winien poczuwać się do obowiązku podjęcia swej odrębnej produkcji filmowej.

Źle jednak uczyni taki naród, który zechce zamknąć się tylko w granicach swojej produkcji, albo który zechce opanować „wszystkie ekrany świata”… Jedno i drugie jest zresztą niemożliwe.

Internacjonalizm nie potępia żadnego narodu. Jego założeniem jest właśnie istnienie odrębnych ośrodków narodowych, a jego celem – organizacja harmonijnej wymiany myśli i sztuki. Po tej właśnie linii idą międzynarodowe stosunki i związki w dziedzinie kina. Naszym zaś zadaniem będzie ożywienie ich ideałem ogólno ludzkim.

Kino dla Wszystkich R. 5, 1929 nr 92

I tu pragnąłbym położyć nacisk na wybitną rolę, jaką bezwiednie nawet, odgrywają pp. Dyrektorzy i właściciele kin, znajdujący się w bezpośredniej styczności z publicznością. Dbają oni, przede wszystkim, o to, żeby ‘utrafić’ w gust klienteli, ale powinni dbać również o to, żeby ten gust oświecić i podnieść. Dają oni publiczności to, czego ona chce: tak, ale żeby uniknąć przesytu i znudzenia, muszą dbać o to, żeby odnawiać, rozszerzać, podnosić coraz wyżej swoje programy. A dlatego potrzeba im zarówno silnej produkcji krajowej, jak i obfitej produkcji zagranicznej: muszą mieć wolny i bogaty wybór zarówno w tej jak i w tamtej. Są zatem specjalnie zainteresowani w popieraniu produkcji krajowej i w niekrępowaniu zagranicznej, a jako tacy są wskazani do roli pośredników i rzeczników zgody i harmonii w zgrzycie sprzecznych niemal interesów. Triumfalny pochód filmów dźwiękowych i mówionych, wnosząc na porządek dzienny nowe zagadnienie odrębności języków, sprzyja w dalszym ciągu międzynarodowym umowom w zakresie techniki, realizacji, eksploatacji i produkcji. Współpraca, dziś trudna, jutro okaże się niezbędna. W żadnym wypadku nie wolno stosować obecnie poglądów bezwzględnych, gestów bojowych. Musimy się porozumieć. Musimy pomagać sobie wzajemnie. Bądźmy przyjaciółmi i patrzmy w przyszłość”.

To dość liberalne wystąpienie z ust kogoś, kto później w roku 1938 otrzymał z rąk kanclerza Adolfa Hitlera Krzyż Wielki Orderu Zasługi Orła Niemieckiego będąc ambasadorem francuskim w Berlinie, jednak odznaczenie to nie powinno przesądzać o intencjach dyplomaty, który po wojnie był prezesem francuskiego Czerwonego Krzyża.

Choć na początku lat 30-tych ubiegłego stulecia wielka polityka wnikała we wszystkie sfery życia społecznego, kinematografia rozwijała się według umiejętności swoich twórców, ulegając z czasem dokumentalnej propagandzie reżimowej. Ta forma sztuki obroniła się i rozwijała dalej, dostarczając ponurej rzeczywistości wielkich wrażeń, a jej odbiorcom zapewniając kontakt z kulturą wyższą.

Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.