Warto przejść się uliczkami dzielnicy Wawer w piękny, słoneczny dzień… Osiedle mieszkaniowe Aleksandrów położone jest w otulinie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, w południowo-wschodniej części Warszawy, a kilka jego ulic nosi „Wawer, dzielnica z fajnymi ulicami”
Tag: Eugeniusz Bodo
„Helena Grossówna. Nigdy nie trać nadziei”
Niekwestionowana gwiazda polskiego kina międzywojennego, ulubienica publiczności i krytyki. Pochodząca z Torunia aktorka Helena Grossówna jest bohaterką kolejnego komiksu wydanego w 2019 roku przez Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Helena „„Helena Grossówna. Nigdy nie trać nadziei””
Kina pod niemieckim zarządem
Dzieła polskich twórców stanowiły skromną część letniego repertuaru kin w ostatnich tygodniach poprzedzających niemiecką agresję.
Szer-Szeń, czyli Jan Brzechwa
Wracając do kraju, Brzechwa zabrał ze sobą grubą teczkę z wierszami. Był przekonany, że jest poetą równym najlepszym. Ale kiedy pokazał swoje utwory Bolesławowi Leśmianowi, kuzyn wylał mu na głowę kubeł zimnej wody.
„Głos pustyni”, czyli afrykańskie przygody
Po sukcesie Bezimiennych bohaterów spółka B.W.B. Film postanowiła sięgnąć po kolejny ambitny projekt.
Café Bodo
Owiana legendą, mistyczna i tajemnicza Café Bodo, która we wrześniu 1939 roku została przez chwilę Kawiarnią Aktorów, aby w końcu 1940 roku
Adolf Dymsza: Wspomnienia z Qui Pro Quo
Najważniejsza rzecz: jak zacząć? To nie takie proste… Kiedy się dowiedziano, że mam pisać pamiętnik, to zaraz wszyscy, że może pomóc, że opracują literacko. Ale postanowiłem pisać sam. Nie wiem, jak wyjdzie, w każdym razie indywidualnie. A jak autorzy występują na scenie, czy proszą mnie o pomoc?
„Czarna perła”
„I oto spotkali się: Bodo i Reri. On orzekł, że Reri jest czarująca, ona – że Bodo… jest fashionable…” („Kino” 1934).
Rodzina Junodów
Eugeniusz Bodo, czyli Bohdan Eugène Junod urodził się 29 grudnia 1899 roku w Genewie w Szwajcarii. Jego ojciec, Théodore Junod, był
Gwiazdy pozują dla „Kina” (1935)
Spontaniczne zdjęcia dla tygodnika „Kino”, były serdecznym ukłonem gwiazd w stronę swoich wielbicieli. Kinomani w całym kraju, z niecierpliwością oczekiwali na każdy numer swojego ulubionego czasopisma, w nadziei, że wśród niezwykle bogatej i estetycznej szaty graficznej znajdą artykuł na temat aktora, którego podziwiają.
Eugeniusz Bodo. Pracoholik, któremu gotowała mama
„Nie znoszę się fotografować, to dla mnie największa męka, bo ja jestem na to zbyt niecierpliwy” żalił się Eugeniusz Bodo dziennikarce „Kina dla Wszystkich”. Było to w 1933 roku, czyli wtedy gdy aktor święcił swe największe sukcesy. „Z dziesięciu polskich filmów, wysłanych do Niemiec, przyjęte zostały tylko dwa i są one mojej produkcji: Jego ekscelencja subiekt i Głos pustyni”.
Absurdy filmowe (1928)
Zofia Dromlewiczowa na łamach „Kino-Teatru” piętnuje filmowe absurdy kinematografii. Jak się okazuje największą bolączką zarówno
