Jak zginął Zbigniew Rakowiecki?

Marek Teler
5 sierpnia 2021 roku

 

Popularny przedwojenny aktor Zbigniew Rakowiecki zginął w czasie Powstania Warszawskiego, lecz informacje na temat okoliczności jego śmierci pełne są sprzeczności. Zachowane dokumenty z Polskiego Czerwonego Krzyża pozwalają wyjaśnić po latach zagadkę tragicznego zgonu filmowego amanta.

„Express Poranny” 1938, nr 1

W latach 30. Zbigniew Rakowiecki występował na deskach Teatru 8.30, Wielkiej Rewii, Cyrulika Warszawskiego, Teatru 8.15 i Ateneum oraz grał w takich filmach jak Papa się żeni, Fredek uszczęśliwia światJa tu rządzę. W czasie okupacji niemieckiej znalazł się zaś w gronie artystów, którzy zdecydowali się grać w teatrach jawnych. Można było go oglądać na scenach Komedii Złotego Ula, Nowości, Maski, Miniatur i Figara. Bardzo często pojawiał się też w programach artystycznych warszawskich kawiarni, m.in. U Aktorek i Żaka.

Jednocześnie co najmniej od 1942 roku Zbyszek był zaangażowany w działalność konspiracyjną w szeregach Związku Walki Zbrojnej–Armii Krajowej. 18 września 1947 roku dziennikarz Stanisław Sachnowski, posługujący się pseudonimem Jacek Wołowski, wspominał na łamach „Życia Warszawy”: „Gdy Zbyszek Rakowiecki wyprosił sobie służbę w podziemiu, nie pełnił tam żadnej wielkiej funkcji. Podchorążówka, po jej zakończeniu zastępstwo dowódcy plutonu. Ot wszystko. Czasem, gdy było trzeba, przenosił on broń z zagrożonego punktu na „czyste” miejsce. Czasem znów w przerwach między próbą a spektaklem biegał do jakiejś zakazanej dzielnicy, by wykładać innym to, czego się sam nauczył”[1]. Jego rola w podziemiu mogła być jednak większa, ponieważ teatr Komedia, w którym występował, był zakamuflowanym punktem kontaktowym polskiego wywiadu i kontrwywiadu.

Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, Zbigniew Rakowiecki jako żołnierz Armii Krajowej bez wahania chwycił więc za broń i zaangażował się w walkę z niemieckim okupantem.

 

„Leszek” z drużyny „aktorskiej”

„Ilustrowany Kurjer Polski” 1941, nr 51/52

W chwili wybuchu powstania Zbyszek służył jako „Leszek” w działającym na Ochocie IV Obwodzie „Grzymała” Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej – 1. rejon – 2. kompania – pluton 403. Należał do drużyny podchorążego „Borka”, którą nazwano „aktorską”, ponieważ obok Zbyszka należał do niej m.in. aktor teatralny Ryszard Kierczyński (właśc. Ryszard Kieliszczyk). Zwerbować miał ich z kolei podchorąży Edward Marszałek, który był scenografem w teatrach jawnych Komedia i Maska[2]. „Pamiętam, jak przed godziną «W» widziałam na przystanku bożyszcze młodzieży warszawskiej – Zbyszka Rakowieckiego w długich, wojskowych butach, brezentowej kurtce i chlebakiem, przewieszonym przez ramię. Udawał się na swój punkt zbiórki – miał zginąć na barykadzie” – wspominała w 2003 roku Bożena Krzywobłocka w szkicu wspomnieniowym Zapomniana ma uliczka…[3]. 1 sierpnia 1944 roku Zbyszek był pełen nadziei, że doczeka wyzwolenia ojczyzny z rąk hitlerowskiego okupanta, lecz okrutny los chciał inaczej…

Już 4 sierpnia 1944 roku w dzielnicy Ochota, gdzie walczył młody aktor, rozpoczęła się fala masowych pogromów, grabieży, podpaleń, rozstrzeliwań i gwałtów, która przeszła do historii jako Rzeź Ochoty. O godz. 10:00 wkroczyły na ten teren współpracujące z Niemcami rosyjskie siły SS-RONA pod dowództwem pułkownika Bronisława Kamińskiego. Następnego dnia żołnierze pojmali około 25-osobową grupę mieszkańców ulicy Kopińskiej 15 i wybrali spośród nich siedmiu mężczyzn, których zastrzelili w domu przy ulicy Radomskiej 14. Jedną z ofiar brutalnego mordu był artysta teatralny i filmowy Zbigniew Rakowiecki, lecz relacje dotyczące jego tragicznej śmierci różnią się szczegółami[4].

 

Grzebień, notes, wizytówki…

Teatrzyk Miniatury
Komedia muzyczna Miecz małżeński
wrzesień 1943 roku
Mirosława Gołaszewska, Zbigniew Rakowiecki, Ewa Bonacka, Józef Węgrzyn
zasoby NAC

W latach 90. w radiu została wyemitowana audycja, w której kobieta będąca świadkiem wydarzeń wspominała okoliczności śmierci Rakowieckiego. Aktor miał zostać wyrzucony przez okno jednego z mieszkań, następnie hitlerowcy bili go karabinami, aż w końcu jeden z żołnierzy poderżnął mu gardło. Ciała Zbyszka i innych ofiar mordu miały następnie zostać położone na jeden stos i spalone[5]. Grafik Jan Marcin Szancer sugerował nawet, że aktor został spalony żywcem. W książce Curriculum vitae z 1969 rku pisał: „Wielu powstańców zginęło, niektórzy okrutną śmiercią, wiązani drutami przez Niemców i podpalani benzyną. Tak zginął uroczy, młody aktor Zbyszek Rakowiecki”[6]. Zaledwie 31-letni artysta niewątpliwie został bestialsko zamordowany, lecz z czasem opisy jego śmierci zostały poszerzone o makabryczne szczegóły, które nie są zgodne z prawdą.

Okoliczności śmierci Zbigniewa Rakowieckiego możemy lepiej poznać dzięki zachowanym dokumentom Polskiego Czerwonego Krzyża. Po tragicznych wydarzeniach z 5 sierpnia 1944 roku ciało artysty spoczywało w zbiorowej mogile przy ul. Radomskiej 11, po czym 13 kwietnia 1945 roku pochowano je przy skwerze kościoła św. Jakuba na warszawskiej Ochocie[7]. 14 czerwca 1945 roku z wnioskiem poszukiwawczym do Polskiego Czerwonego Krzyża zwróciła się Halina Lubieńska, bratowa aktorki Karoliny Lubieńskiej. W dokumencie występuje ona jako „bratowa żony” Rakowieckiego, co oznacza, że najprawdopodobniej między 1940 a 1944 roku Karolina i Zbyszek zawarli związek małżeński[8]. Nie zachowały się żadne dokumenty potwierdzające ich ślub, lecz należy pamiętać, że wiele metryk z czasów okupacji spłonęło w czasie Powstania Warszawskiego.

Stare Kino
Tablica nagrobna z nazwiskiem Zbyszka Rakowieckiego
fot. Olga Gaertner

W odpowiedzi na wniosek Haliny Lubieńskiej Polski Czerwony Krzyż zamieścił następującą informację na temat aktora: „Rozstrzelany i wrzucony do dołu. Zwłoki zabrano z fundamentów domu Radomska 11. Dokumenty jego wyjęto z gromady kości i szczątków zwłok wielu osób”. Należące do Rakowieckiego dokumenty umieszczono w dwóch depozytach. W pierwszym znalazły się: zaświadczenie z fotografią, dwa pisma z teatru Komedia, kartka, 567 złotych w banknotach, dwie wizytówki, notes, portfel czarny i grzebień, w drugim zaś chustka do nosa. W chwili śmierci artysta był ubrany w bluzę i spodnie wojskowe[9]. Dokument Polskiego Czerwonego Krzyża stanowi więc dowód na to, że wbrew wspomnianym wcześniej relacjom ciało Zbigniewa Rakowieckiego nie zostało spalone, lecz jedynie zakopane wśród innych ofiar bestialstwa hitlerowców z SS-RONA.

Ciało Zbigniewa Rakowieckiego spoczywało w prowizorycznym grobie przy skwerze kościoła św. Jakuba na warszawskiej Ochocie dopóki nie rozpoczęto budowy Cmentarza Powstańców Warszawy przy ul. Wolskiej 174/176. To właśnie tam 17 grudnia 1946 roku gwiazdor przedwojennego kina znalazł miejsce wiecznego spoczynku w zbiorowej mogile w kwaterze 73[10]. Przez wiele lat personalia aktora na tablicy nagrobnej były zdublowane – wyryto dwie inskrypcje: „Zbigniew Rakowiecki, Leszek, lat 31, żołn. AK” i „Zbigniew Rakowicki [sic!], lat 31, żołn. AK”. Błąd został sprostowany dopiero w ostatnich latach przy okazji wymiany tablicy. Usunięto wówczas zapis o „Zbigniewie Rakowickim”, pozostawiając jedynie właściwy zapis o Zbigniewie Rakowieckim „Leszku”.

 

Wątpliwa pomoc dziennikarza

Teatr Komedia. Komedia Znajda
maj 1941 rok
Ewa Stojowska, Zbigniew Rakowiecki, Adolf Dymsza i Roman Niewiarowicz
zasoby NAC

Wobec powyższych ustaleń dziwić może opis śmierci aktora przytoczony przez Stanisława Sachnowskiego „Jacka Wołowskiego” na łamach „Życia Warszawy” 18 września 1947 roku, jakoby w oparciu o relację kapitana Wacława Stykowskiego ps. „Hal”: „Otóż gdy ugrupowanie Hala zmuszone było wycofać się Wolską czy Chłodną, a może Grzybowską (szczegółów już nie pamiętam, pozostała mi w umyśle jedynie ogólna treść), gdy zmieszani z cofającymi się żołnierzami uciekali w kierunku Starówki wśród płonących z obu stron domów mieszkańcy tej dzielnicy, gdy wszystko razem groziło paniką wobec dudnienia zbliżających się czołgów niemieckich gęsto krytych posuwającą się pod murami palących się domów piechotą z SS-Galizien – Hal złapał najbliższego pod ręką podporucznika, kazał mu brać paru ludzi, całą broń maszynową (dwa LKM-y) i za wszelką cenę wstrzymać choć na krótko nacierających Niemców, by barykady znajdujące się w pobliżu można było obsadzić, a ludność zmieszaną z żołnierzami przepędzić w przecznicę. Oficerem, który ów rozkaz dostał, był Zbyszek Rakowiecki. Wraz z jedenastoma towarzyszami, uzbrojeni w owe dwa LKM-y i parę granatów ręcznych, nie mogąc obsadzić okien płonących domów, po prostu rzucili się na asfalt jezdni i otworzyli ogień na wprost. Krótko trwała ta zabawa. Dziesięć minut wystarczyło Niemcom do zorientowania się, z jak słabym przeciwnikiem mają do czynienia. Po dziesięciu minutach przejechały po nich po prostu czołgi”[11].

Teatr Komedia
Komedia Trójka hultajska
lipiec 1941 roku
Zbigniew Rakowiecki, Eugeniusz Solarski
„Ilustrowany Kurjer Polski” 1941, nr 31

Zbigniew Rakowiecki nie służył w zgrupowaniu „Hala”, lecz w drużynie podchorążego „Borka”, a zamordowany został nie przez członków SS-Galizien, lecz SS-RONA i to w zupełnie innych niż przytacza Sachnowski okolicznościach. Dziennikarz kończył swój artykuł słowami: „To, co piszę, niech będzie odpowiedzią dla sędziwego ojca Zbyszka Rakowieckiego, który parę dni temu przysłał do mnie list, pytając, czy doczesnych szczątków jego jedynego syna [Bronisław Rakowiecki miał dwóch synów – przyp. aut.] nie dałoby się odnaleźć i po chrześcijańsku pochować”[12]. Dezinformacja Sachnowskiego doprowadziła najprawdopodobniej do tego, że ojciec aktora Bronisław Antoni Rakowiecki nigdy nie pomodlił się przy grobie tragicznie zmarłego syna. Zmarł 27 listopada 1949 roku w wieku 80 lat w Policznie na Podlasiu niedaleko Hajnówki, gdzie mieszkał jego młodszy brat, lekarz i astronom Tadeusz Augustyn Rakowiecki[13]. O tym, że w przeciwieństwie do rodziny Lubieńskich Rakowieccy nie byli poinformowani o miejscu pochówku Zbyszka może świadczyć fakt, że jeszcze 27 lipca 1962 roku cioteczna siostra aktora Maria Wielhorska starała się ustalić gdzie spoczywa jej krewny za pośrednictwem Polskiego Czerwonego Krzyża[14].

Jedyny brat Zbyszka Janusz Bronisław Rakowiecki pamiętał jednak o tragicznie zmarłym aktorze i kiedy 21 listopada 1946 roku w Chorzowie urodził się mu syn, dał mu na imię Zbigniew. Janusz Rakowiecki zmarł 26 września 2001 roku w Łodzi w wieku 93 lat, a jego syn Zbigniew Maria Rakowiecki zmarł bezpotomnie 22 lipca 2018 roku w Łodzi. Obydwaj są pochowani na łódzkim cmentarzu komunalnym Doły.

 

[1] S. Sachnowski [J. Wołowski], Trzeba było być z nami, „Życie Warszawy” 1947, nr 257.
[2] J. K. Wroniszewski, Ochota 1939–1945, Warszawa 1976, s. 294.
[3] B. Krzywobłocka, Zapomniana ma uliczka…, „Res Humana” 2003, nr  5 (66).
[4] J. K. Wroniszewski, Ochota 1939–1945, Warszawa 1976, s. 646–647.
[5] Komentarze użytkowników „Anonimowy” i „Anonimowy” z 11 sierpnia 2017 r. i 10 lipca 2019 r. na stronie „Ilustrowany Tygodnik Polski”, [data dostępu: 4 sierpnia 2021 r.].
[6] J. M. Szancer, Curriculum vitae, Warszawa 1969, s. 256.
[7] Listy ekshumowanych na terenie Warszawy w latach 1945–1947, Archiwum Państwowe w Warszawie, [data dostępu: 4 sierpnia 2021 r.].
[8] Karta Zbigniewa Rakowieckiego (poszukujący: Halina Lubieńska), Kartoteka Ogólna Krajowego Biura Informacji i Poszukiwań Polskiego Czerwonego Krzyża.
[9] Karta Zbigniewa Rakowieckiego (poszukujący: Halina Lubieńska), Kartoteka Ogólna Krajowego Biura Informacji i Poszukiwań Polskiego Czerwonego Krzyża.
[10] Karta Zbigniewa Rakowieckiego (poszukujący: Halina Lubieńska), Kartoteka Ogólna Krajowego Biura Informacji i Poszukiwań Polskiego Czerwonego Krzyża.
[11] S. Sachnowski [J. Wołowski], Trzeba było być z nami, „Życie Warszawy” 1947, nr 257.
[12] S. Sachnowski [J. Wołowski], Trzeba było być z nami, „Życie Warszawy” 1947, nr 257.
[13] Metryka ślubu Bronisława Antoniego Rakowieckiego i Janiny Władysławy z Grochowickich, Księgi metrykalne parafii rzymskokatolickiej Św. Aleksandra w Warszawie nr 87/1906 (dopisek na marginesie).
[14] Karta Zbigniewa Rakowieckiego (poszukujący: Maria Wielhorska), Kartoteka Ogólna Krajowego Biura Informacji i Poszukiwań Polskiego Czerwonego Krzyża.

 

 

Bibliografia

Opracowania:

  1. Szancer Jan Marcin, Curriculum vitae, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 1969.
  2. Wroniszewski, Ochota 1939–1945, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1976.

Artykuły:

  1. Krzywobłocka Bożena, Zapomniana ma uliczka…, „Res Humana” 2003, nr  5 (66).
  2. Sachnowski Stanisław [Wołowski Jacek], Trzeba było być z nami, „Życie Warszawy” 1947, nr 257.
  3. Zapert Tomasz Zbigniew, Gwiazdy kina utracone w Powstaniu Warszawskim, [data dostępu: 4 sierpnia 2021 r.].

Dokumenty:

  1. Karta Zbigniewa Rakowieckiego (poszukujący: Halina Lubieńska), Kartoteka Ogólna Krajowego Biura Informacji i Poszukiwań Polskiego Czerwonego Krzyża.
  2. Karta Zbigniewa Rakowieckiego (poszukujący: Maria Wielhorska), Kartoteka Ogólna Krajowego Biura Informacji i Poszukiwań Polskiego Czerwonego Krzyża.
  3. Listy ekshumowanych na terenie Warszawy w latach 1945–1947, Archiwum Państwowe w Warszawie, [data dostępu: 4 sierpnia 2021 r.].
  4. Metryka ślubu Bronisława Antoniego Rakowieckiego i Janiny Władysławy z Grochowickich, Księgi metrykalne parafii rzymskokatolickiej Św. Aleksandra w Warszawie nr 87/1906.

 


Zdjęcie wprowadzające: Zbigniew Rakowiecki w sztuce Trójka hultajska (lipiec 1941), teatr Komedia. Prawa do zdjęcia: Wydawnictwo Prasowe Kraków-Warszawa/ zasoby NAC.

 

Like