Dzieje dyskretnego skandalu. P. Maria Malicka w roli głównej bohaterki i świadka

„Ilustrowana Republika”
20 października 1926, nr 291

 

Dzieje dyskretnego skandalu.
Z balu Derby do sądu pokoju.
Dżentelmeni zasiedli na ławie oskarżonych.
P. Maria Malicka w roli głównej bohaterki i świadka.

 

„Światowid” 1926, nr 11 (84)

Z Warszawy donoszą nam:

Zaczęło się w wytwornych salonach balowych hotelu Europejskiego przy dźwięku modnej orkiestry i strzelaniu korków od szampańskiego, a skończyło się w sądzie pokoju 20-gо okręgu.

Oto tło dramatu z ozdobą sceny naszej, p. Maria Malicka w roli głównej bohaterki.

 

Akt I.

Gwiazda sceny polskiej odbiera hoł­dy od przedstawicieli sfer wyższych, mniej lub więcej przyjaźnie względem siebie usposobionych.

W charakterze jej oficjalnego narze­czonego występuje Roman hr. Skrzyński i do tegoż tytułu pretenduje znany w sferach ziemiańskich p. Stanisław Górni­cki. W grę nadto wchodzą pp. Jerzy Stembart, syn milionera płockiego, Wła­dysław Czajkowski, attaché poselstwa w Paryżu, Marian Kirsch, reprezentant przemysłu małopolskiego i niemniej godny tego towarzystwa p. Bohdan Kurman.

 

Akt II.

„Panorama” 26.10.1924, nr 4

P. Górnicki otrzymuje list. Autor – p. Kirsch, treść: p. Karol Haller rozgłasza wiadomości uwłaczające czci wybranki serca.

Dalej idą nazwiska: Czajkowski, Stembart, Skrzyński… Zwariować można!

Nowa scena: udaje się p. Górnicki na bal Derby do hotelu Europejskiego i tu pierwszej osobie, która spotyka – hr. Skrzyńskiemu rzuca w twarz bilet wizytowy.

Fi done! Na balu?.. Powstaje zamie­szanie, tumult, wymiana zdań w większym gronie – i… trzask! Z pośród gości balowych uczul się znieważony przez p. Górnickiego p. Czajkowski.

Czas przejść na papierosa! W palarni w rozmowie z p. Kirschem i p. Kurmanem p. Górnicki oświadcza:

– Powiedzcie Hallerowi, że… nie jest dżentelmenem i spotka go los Czajkowskiego!..

P. Kurman przytakuje.

 

Akt III.

„Łódź w Ilustracji”
17.01.1926, nr 3

Szereg pojedynków i w epilogu spra­wa w sądzie pokoju: p. Haller skarży p. Górnickiego i p. Kurmana o obrazę słowną.

Po szeregu odroczeń w skutek niestawiennictwa świadków, staje przed sa­dem po raz pierwszy p. Maria Malicka, zjawia się z lecznicy dr. Solmana po ku­racji pojedynkowej p. Stembart, przybywa p. Rudolf baron Krumpel O’Connore… Brudna sala sądu pokoju roi się niby sala balowa hotelu Europejskiego od wytwornych postaci…

Rozbawionych gości spotyka zawód: p. Malicka zeznaje przy drzwiach zam­kniętych.

Ale wyrok, jak i reszta scenariusza, jest znowu jawny: sąd, po mistrzowskich wywodach mec. Ignacego Ettingera uwolnił p. Górnickiego od odpowiedzialności, wycho­dząc z założenia, iż zachodzi tu wzajemność zniewag i że działał on w obronie czci niewieściej.

P. Kurmana również uniewinniono.

 


Zdjęcie wprowadzające: fragment przedwojennej pocztówki z podobizną Marii Malickiej. 

 

 

Like