Michał Pieńkowski: Dla mnie film jest obiektem muzealnym, konkretnym, namacalnym

Na co dzień pracuje w Filmotece Narodowej, gdzie opracowuje i dokumentuje przedwojenny zbiór filmowy. Michał Pieńkowski bierze również udział w rekonstrukcji cyfrowej przedwojennych filmów fabularnych, a ponadto zajmuje się historią polskiej fonografii. Prowadzi wykłady, prelekcje i spotkania poświęcone przedwojennemu kinu polskiemu. Nam i Państwu opisuje kulisy pracy nad ratowaniem starych taśm i ocaleniem od zapomnienia przedwojennych materiałów filmowych.

Czytaj dalej

Maciej Damięcki: Mam Dymszę cały czas przed oczami…

Maciej Damięcki pochodzi ze znanej rodziny aktorskiej, wywodzącej się z drobnej szlachty herbu Dąbrowa. Syn aktorów Ireny Górskiej-Damięckiej i Dobiesława Damięckiego, młodszy brat aktora Damiana Damięckiego (często uznawano ich za bliźniaków), jest ojcem aktorów Mateusza Damięckiego i Matyldy Damięckiej, a stryjem aktora Grzegorza Damięckiego.

Czytaj dalej

Ignacy Gogolewski: Moim idolem na zawsze pozostanie Żabczyński

Ignacy Gogolewski jest dziś uznawany za jednego z najwybitniejszych polskich aktorów. Ma w swym dorobku wiele ról filmowych. Występował w filmach najlepszych polskich reżyserów, a na deskach teatrów kreował niezapomniane role dramatyczne. W rozmowie ze „Starym Kinem” Ignacy Gogolewski opowiedział o artystycznych wzorcach, od których uczył się sztuki aktorskiej oraz o spotkaniach z wielkimi mistrzami polskiej sceny i filmu.

Czytaj dalej

Mae West: Cnota bywa nagradzana, nie ma jednak wartości kasowej (1933)

Na cztery lata, przed bezbłędną parodią w wykonaniu Eugeniusza Bodo w filmie „Piętro wyżej” (1937), Mae West opowiada czym jest sex appeal i poniższą rozmową dowodzi, że piękne kobiety, także potrafią być nad wyraz inteligentne. Muza paryskich scen i bogini amerykańskich żołnierzy, którzy jej imieniem podpisywali bomby skierowane na niemiecki cel…

Czytaj dalej

Aleksander Żabczyński: Nad piosenką trzeba popracować, głos ulega zmianom (1939)

Żabczyński już dość dawno nie odwiedzał naszej redakcji – skarży się redaktor „Kina” w 1939 roku. Widywaliśmy go tylko na odległość widowni, za rampą sceny albo na ekranach. Zdziwiliśmy się więc niemało, gdy spostrzegliśmy, że przez ten stosunkowo niedługi okres czasu zdążyły mu się wysrebrzyć włosy na skroniach.

Czytaj dalej