Ares. Pies, aktor, żołnierz

Ares pojawił się w filmie Niedorajda z 1937 roku, w którym zagrał towarzysza niedoli przyjaciela głównego bohatera – Florka. Tytułowego niedorajdę zagrał Adolf Dymsza, który chętnie się fotografował z wilczurem i dlatego przez wiele lat był uważany za właściciela psa. Ale okazało się, że prawda jest trochę inna…

Czytaj dalej

Jadwiga Andrzejewska: Filmowe wakacje

„Wyrok życia” był pokazywany także na ekranach kin Francji, której kinematografia przodowała w Europie. Przy okazji prasa polska rozpisywała się o znakomitym aktorze kina rosyjskiego Iwanie Mozżuchinie, który w Paryżu wzruszał się grą Andrzejewskiej, oraz cytowała aktorkę Vérę Korène, której film wprawdzie się nie spodobał, ale którą zachwycił artyzm Andrzejewskiej.

Czytaj dalej

Ryszard Ordyński: Mój debiut filmowy

Po dość pracowitym sezonie reżyserskim w Metropolitan Opera House zaproszony przez przyjaciela pojechałem na wakacje do Hollywood. Dr Cox oczekiwał mnie na dworcu, aby mnie zawieźć do swojej willi, w której mieszkał z uroczą matką i siostrą.

Czytaj dalej

Szer-Szeń, czyli Jan Brzechwa

Wracając do kraju, Brzechwa zabrał ze sobą grubą teczkę z wierszami. Był przekonany, że jest poetą równym najlepszym. Ale kiedy pokazał swoje utwory Bolesławowi Leśmianowi, kuzyn wylał mu na głowę kubeł zimnej wody. Ocenił, że wiersze są nic niewarte, ich autor nie ma czego w poezji szukać, a na koniec dał mu do przeczytania wydany właśnie debiutancki tomik innego młodego poety.

Czytaj dalej

Hanka Ordonówna, czyli Marysia Pietruszyńska

Piosenkę „Nic o tobie nie wiem” Emanuel Schlechter i Henryk Wars napisali do filmu „Włóczęgi” w 1939 roku. Niemal wszyscy pamiętamy sugestywną interpretację Zbigniewa Rakowieckiego i Andrzeja Boguckiego.

Czytaj dalej

Michał Znicz. Gdzie moja okulara?

Opinia o nim wśród koleżanek i kolegów z teatru i planu filmowego zawsze była jedna: „«To najmilszy kolega i człowiek». (…) W życiu prywatnym skromny, jakby wycięty z powieści Dickensa, o szeroko otwartych oczach, o twarzy zawsze zaaferowanej i raczej poważnej. Na scenie arcyludzko wzruszający i prosty w rolach małego, nieszczęśliwego człowieka, wyrzuconego nie wiadomo za co poza nawias wszystkiego, co ukochał, brutalnie zdeptanego przez życie i złych ludzi”

Czytaj dalej