Hanka Ordonówna. Marysia Pietruszyńska

Piosenkę „Nic o tobie nie wiem” Emanuel Schlechter i Henryk Wars napisali do filmu „Włóczęgi” w 1939 roku. Niemal wszyscy pamiętamy sugestywną interpretację Zbigniewa Rakowieckiego i Andrzeja Boguckiego.

Czytaj dalej

Michał Znicz. Gdzie moja okulara?

Opinia o nim wśród koleżanek i kolegów z teatru i planu filmowego zawsze była jedna: „«To najmilszy kolega i człowiek». (…) W życiu prywatnym skromny, jakby wycięty z powieści Dickensa, o szeroko otwartych oczach, o twarzy zawsze zaaferowanej i raczej poważnej. Na scenie arcyludzko wzruszający i prosty w rolach małego, nieszczęśliwego człowieka, wyrzuconego nie wiadomo za co poza nawias wszystkiego, co ukochał, brutalnie zdeptanego przez życie i złych ludzi”

Czytaj dalej

Wspomnienia z Qui Pro Quo

Najważniejsza rzecz: jak zacząć? To nie takie proste… Kiedy się dowiedziano, że mam pisać pamiętnik, to zaraz wszyscy, że może pomóc, że opracują literacko. Ale postanowiłem pisać sam. Nie wiem, jak wyjdzie, w każdym razie indywidualnie. A jak autorzy występują na scenie, czy proszą mnie o pomoc?

Czytaj dalej

Rodzina Junodów

Eugeniusz Bodo, czyli Bohdan Eugène Junod urodził się 29 grudnia 1899 roku w Genewie w Szwajcarii. Jego ojciec, Théodore Junod, był szlachcicem wyznania ewangelicko-reformowanego (kalwinem) i inżynierem z wykształcenia, a matka Jadwiga Anna Dorota Dylewska drobną szlachcianką i katoliczką.

Czytaj dalej

Eugeniusz Bodo. Pracoholik, któremu gotowała mama

„Nie znoszę się fotografować, to dla mnie największa męka, bo ja jestem na to zbyt niecierpliwy” żalił się Eugeniusz Bodo dziennikarce „Kina dla Wszystkich”. Było to w 1933 roku, czyli wtedy gdy aktor święcił swe największe sukcesy. „Z dziesięciu polskich filmów, wysłanych do Niemiec, przyjęte zostały tylko dwa i są one mojej produkcji: Jego ekscelencja subiekt i Głos pustyni”.

Czytaj dalej

Maria Zofia Żabczyńska, żona swojego męża

Najczęściej mówi się o niej jako o żonie Aleksandra Żabczyńskiego, pomijając często fakt, iż była naprawdę utalentowaną aktorką, której kino, zarówno przed- jak i powojenne, nie doceniło w sposób w jaki sobie na to zasłużyła. Nigdy nie zagrała w filmie pierwszoplanowej roli, zawsze były to epizody, nawet u boku męża. Spełniała się za to na deskach teatralnych. W pamięci tych, którzy ją znali pozostała ciepłą i sympatyczną Maryną.

Czytaj dalej

Reri. Miss Polinezji wśród gwiazd II Rzplitej

Któż nie zna romantycznej, a zarazem smutnej historii Reri i  Eugeniusza Bodo? Czy można coś jeszcze powiedzieć, co nie zostało powiedziane? Co nie zostało napisane? Mam nadzieję, że tak… jak również jestem pewna, że mój artykuł nie wyczerpie tematu.

Czytaj dalej