Igo Sym w Warszawie (1931)

Igo Sym był na początku lat trzydziestych wielkim amantem. Jego austriackie pochodzenie, nie miało wówczas znaczenia dla jego polskich wielbicielek. Wszak ojcem Igo był Polak, jednak artysta przyszedł na świat w kraju ojczystym swojej matki - Austriaczki. Pod koniec lat 20-tych aktor grał już z najwiekszymi ówczesnymi gwiazdami niemieckiego kina. Do Polski przybył jako sława i z miejsca otrzymał angaż w warszawskich teatrach rewiowych "Banda" i "Hollywood". Aktorem filmowym był wyśmienitym, jednak ze względu na niemożność pokonania germańskiego akcentu, grał z reguły role drugoplanowe. Każdy jego występ sceniczny był dużym wydarzeniem. Polska bohema arrtystyczna przyjęła go równie serdecznie jak publiczność.

Kiedy "Kino" zapowiadało, że Igo Sym wystąpi w „Bandzie” razem z Mirą Zimińską, aktor zgodził się nieco opowiedzieć o tym projekcie.

Bez filmu żyć nie mogę... mówi Nora Ney.

Kiedy Nora Ney coś sobie postanowiła, nie było takiej siły na niebie i ziemi, aby mogła ją powstrzymać. W 1931 roku, uczyła się  jazdy samochodem. Dziennikarz „Kina”, który przeprowadzał wywiad z gwiazdą, od razu wiedział, że jest po lekcji, gdyż ciągnął się za Norą intensywny zapach benzyny.

Uznawano ją za jedną z najinteligentniejszych i najbardziej czarujących gwiazd filmowych... chętnie prowokowano ją do zwierzeń…

Jadwiga Smosarska o początkach aktorstwa...

Jadwiga Smosarska była niekwestionowaną królową polskiego kina przedwojennego. Choć nie była zjawiskową pięknością – miała małe usta i dość duży nos, publiczność ją uwielbiała.

Aktorka lubiła opowiadać o sobie dziennikarzom, których często nawet zapraszała do swojego domu. Wspominała wówczas początki swojej kariery ekranowej w 1919 roku oraz chwaliła swoich kolegów z planu.