Jan Kiepura w filmie dźwiękowym (1930)

Każda wiadomość o występie Jana Kiepury budzi na całym świecie powszechny entuzjazm. Bo Kiepura – co to mówić – jest największym śpiewakiem doby dzisiejszej, artystą, którego wszędzie uznają za geniusza.

Krytyka we wszystkich krajach wyraża się najpochlebniej o talencie naszego rodaka.  Interesuje się każdym jego krokiem, każdym nowym sukcesem, wróżąc mu olbrzymią przyszłość.

Zacytujemy chociażby zdanie dyrektora Opery Wiedeńskiej Schalka, który oświadcza: nie twierdzę, że Kiepura jest największym z żyjących tenorów, ale twierdzę, że jest największym tenorem przyszłości (N. Wiener Journal, 1927).

‘Faworytem Londynu’ nazywają go w Daily News i w Daily Mail, 8 Uhr Abendblatt, twierdzi, iż „głos wielkiego Polaka jest ładniejszy i jaśniejszy aniżeli Gigliego”. Molnar poświęca mu entuzjastyczny artykuł w „Pester Lloyd” – słowem nikogo nie ma na całym świecie, któryby naszemu rodakowi, nie zapominając nigdy o polskiej jego narodowości, nie szczędził słów pochwały i zachęty.

Dowiadujemy się obecnie, że Jan Kiepura został zaangażowany do wspaniałego filmu dźwiękowego pt. „Neapol – śpiewające miasto”, który staraniem wspólnej produkcji – angielskiej firmy „Tonalliance – Film” i warszawskiej wytwórni „Star-film” – będzie realizowany przez znakomitego reżysera Galone.

Film będzie nakręcany w Neapolu i w Londynie. Koszt zrealizowania tego obrazu wyniesie 250 000 dolarów, w których honorarium Jana Kiepury wynosi 70 000 dol.

Wiadomość o tej niezwykłej imprezie obudziła powszechne zainteresowanie na obu półkulach.

Polski Caruso – Kiepura, święcić będzie jeszcze jeden tryumf, jako pierwszy wielki śpiewak, występujący w filmie dźwiękowym.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież