"Królewna Śnieżka i Siedmiu Krasnoludków" (1937)

Na gali wręczenia Oscarów 23 lutego 1939 roku, dziewięcioletnia wówczas Shirley Temple wywołała na scenę Walta Disneya, aby wręczyć reżyserowi specjalną statuetkę za animację „Królewna Śnieżka i Siedmiu Krasnoludków”. Nagroda była wyróżnieniem za pionierską produkcję, która wkradła się w serca milionów widzów na całym świecie.

Niesamowity sukces bajki, która powstawała niemal przez 3 lata, angażując w pracę ponad 60-ciu reżyserów, wykroczył daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Każdy kraj, chciał mieć swoją Śnieżkę. Jej historia wzruszała każdego.

Walt Disney od początku do końca „dopieszczał” swoje dzieło. Osobiście wybrał 8 utworów do ścieżki dźwiękowej i nadzorował powstawanie obcojęzycznych wersji animacji.

Panienka z poste restante (1935)

​Film „Panienka z poste restante” był drugim obrazem duetu Stefan Gulanicki (vel Stefan Hulanicki, vel Stefan Gucki) i Almy Kar (właśc. Lidia Picard) z trzech, które wspólnie nakręcili. Inżynier Stefan Gulanicki był posiadaczem ziemskim i miłośnikiem filmu lub… Almy Kar. Być może w chęci wypromowania młodej gwiazdki nie bez znaczenia był fakt, że oboje byli krajanami z Wołynia.
W „Obwieszczeniu Publicznym”, dodatku do „Dziennika Urzędowego Ministerstwa Sprawiedliwości” z dnia 16 grudnia 1933 roku dowiadujemy się, że firma produkcyjna „Stefan Gulanicki”, zarejestrowana na ul. Nowowiejskiej 24 m. 15 istnieje od 1933 roku i wyprodukowała jeden film. Była to „Zabawka” z Almą Kar, Jerzym Marrem, Eugeniuszem Bodo i Stefanem Guckim.

Spotkali się w styczniu 1933 roku przy okazji filmu „10% dla mnie”, gdzie on statystował, a ona miała niewielką rólkę. Coś zaiskrzyło i od tej pory inż. Gulanicki został producentem filmowym, który postanowił wypromować aktorkę. Trzecim i ostatnim filmem tego duetu była „Tajemnica panny Brinx”. Później już nigdy nie zagrali w żadnym obrazie. (...)

"Przybłęda" (1933)

Dzisiaj pamiętamy Przybłędę przede wszystkim dzięki świetnej kreacji artystycznej Iny Benity i burzy jej niesfornych włosów. Ale nie była ona jedyną, wówczas, gwiazdą Przybłędy. Gazety równie szeroko rozpisywały się o utalentowanym aktorze Zbigniewie Staniewiczu, który był wtedy związany z Jagą Borytą, również aktorką tego filmu.

Uwagę dziennikarzy zwrócił debiutujący w tym filmie również, Feliks Żukowski: Niebanalna męska uroda, miły i głęboki głos, doskonała gra artysty, który przeszedł szkołę teatru Adwentowicza, uczynią zeń z pewnością ulubieńca publiczności. Jego kreacja to człowiek z krwi i kości, mocny, namiętny, umiejący silnie kochać i silnie nienawidzić.

"Pan Tadeusz" (1928)

           Aby przetrwać zarówno wersję ekranową jak i literacką „Pana Tadeusza”, należy posiadać ogromną siłę skupienia, a do tego dobrze czuć się w interpretacji wierszy trzynastozgłoskowych, od którego nawet filmowcy nie odstąpili…

Jako, że w latach dwudziestych XX wieku, twórcy kinematografii niemej w Polsce, chętnie sięgali po ważne, patriotyczne dzieła literackie, można było przewidzieć, iż wielka epopeja narodowa Adama Mickiewicza nie umknie ich uwadze.

Tak więc w 1928 roku, powstał „Pana Tadeusz” w reżyserii Ryszarda Ordyńskiego, którego zresztą widzimy na ekranie w roli oficera armii generała Dąbrowskiego.

Szczęśliwie dla nas – film, który przez dziesiątki lat był uznany za zaginiony (po wojnie odnaleziono fragmenty niekompletnej taśmy), odnalazł się w 2006 roku, w części znacznej, bo fabuła mogła zostać scalona w 120 minuty filmu. Jest to ogromny sukces i daje nadzieję na kolejne znaleziska filmów, o których dziś tylko czytamy w kronikach filmowych.