Hattie McDaniel - najsłynniejsza niania Ameryki.

Jeśli czegoś nie wypada, to nie wypada! – grzmiała niania Mammy w melodramacie wszechczasów „Przeminęło z wiatrem” (1939). Za rolę surowej, ale wielce empatycznej niani - niewolnicy z amerykańskiego Południa, aktorka otrzymała Oscara w 1940 roku. Była tym samym pierwszą Afro-amerykanką, która zdobyła statuetkę. Życie Hattie McDaniel ani wcześniej ani później,nie było łatwe. Aktorka zmagała sie z wieloma kłopotami w życiu osobistymi oraz powszechnym wówczas problemem segregacji rasowej, który występował nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale ponieważ Hattie tam właśnie żyła i pracowała - spotykała sie z nim na codzień. 

Hattie McDaniel przyszła na świat w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej 10-go czerwca 1895 roku w Wichita, które kilka lat wcześniej zdobyło prawa miejskie w stanie Kansas i była najmłodszym z trzynaściorga dzieci pary byłych niewolników. Jej matka Susan Holbert (1850-1920) śpiewała pieśni religijne, natomiast ojciec Henry McDaniel (1845-1922), walczył w wojnie secesyjnej z 122 oddziałem United States Colored Troops, która to formacja stanowiła ponad 20% sił Unii, czyli tryumfujących w wojnie domowej, północnych wojsk.

Hattie szybko odkryła w sobie talent literacki. Bardzo dobrze szło jej ubieranie zdarzeń w słowa, więc postanowiła, że zacznie pisać teksty do piosenek, które później sama wykonywała. Młodziutka, bo dopiero piętnastoletnia dziewczyna, poślubiła w tym czasie pianistę Howarda Hickmana. Ślub odbył się 19 stycznia 1911 roku w Denver w Kolorado. Małżeństwo nie trwało jednak długo, ponieważ jej mąż zmarł w 1915 roku.

W latach 1920-1925 pojawiła się wraz z zespołem profesora George’a Morrison'a Melody Hounds na tournee najbardziej popularnej czarnej grupy tamtych lat, w Denver. To był właśnie ten moment, kiedy otrzymała swój „wielki numer” i stała się rozpoznawalna. W połowie lat dwudziestych Hattie rozpoczęła karierę radiową, śpiewając z Melody Hounds dla stacji KOA, istniejącej i nadającej do dziś. Wówczas była już ponownie mężatka, lecz jej drugi mąż, George Langford, zmarł z powodu rany postrzałowej w styczniu 1925 r. Ich małżeństwo trwało bardzo krótko.

W latach 1926-1929 wokalistka, nagrywała swoje utwory również dla Okeh Records i Paramount Records w Chicago.

W 1932 roku przyszedł wreszcie czas na kino. W westernie „The Golden West”, Hattie znowu zagrała pokojówkę, jednak ta właśnie rola przyniosła jej dalsze propozycje i niejako stanowiła furtkę do większej kariery filmowej. Kolejną była kreacja pokojówki/manicurzystki w „Nie jestem aniołem/ I’m not an Angel” (1933) u boku Mae West i Cary’ego Granta. Film okazał się ogromnych sukcesem przynosząc dochody w wysokości 2,3 miliona dolarów. Po tym filmie zagrała m.in. z Shirley Temple i Lionellem Barrymore w „Małym pułkowniku” (1935), ale pierwszą poważniejszą rolę otrzymała nieco wcześniej od reżysera Johna Forda w filmie „Judge Priest” (1934). Grała tam rolę ciotki u boku Willa Rogersa. Ścieżka dźwiękowa do tego filmu, to głównie utwory wykonywane przez Hattie.

Później nadal otrzymywała role pokojówek, ale zawsze w doborowym towarzystwie. W 1935 roku wystąpiła u boku Jean Harlow i Clarka Gable w filmie „Chińskie morza/China Seas” (1935) wytwórni MGM. Clark zauważył charakterystyczną Afro-amerykankę i to podobno dzięki niemu kilka lat później Hattie otrzyma swoją rolę życia. Wcześniej spotkali się na planie filmowym jeszcze raz w 1937 roku w produkcji „Saratoga”. Gable’owi partnerowała wówczas jego stała partnerka filmowa Jean Harlow, której ten film, był już ostatnim. Zapowiedzi jego premiery zbiegły się w czasie z przedwczesną śmiercią młodziutkiej aktorki. Jean odeszła w wieku 26 lat, ale na pewno ona i Hattie polubiły się bardzo.

McDaniel przyjaźniła się z najpopularniejszymi hollywoodzkimi gwiazdami tamtych lat. Jej łagodne usposobienie i pozytywna aura przyciągała do siebie i tych wielkich i tych mniejszych. W tym gronie byli m.in.: Joan Crawford, Tallulah Bankhead, Bette Davis, Shirley Temple, Henry Fonda, Ronald Reagan, Olivia de Havilland i rzeczony wcześniej Clark Gable. Mniej więcej w tym czasie była także krytykowana przez członków czarnej społeczności za role, które zaakceptowała – jej bohaterki były głównie pokojówkami pod rozkazami „panów” o jasnym kolorze skóry. Wiadomym było, iż Murzynka, która zdobywa coraz większą popularność i jednocześnie gra wyłącznie pokojówki, kreuje niepotrzebny stereotyp, który wspiera podział narzucony dotychczas przez białą społeczność.

Kiedy w 1938 roku MGM ogłosiło nabór do obsady melodramatu wszechczasów, na podstawie dopiero co ukończonej powieści autorstwa Margaret Mitchell pt. „Przeminęło z wiatrem”, wytwórnia przeżyła prawdziwy szturm zainteresowanych kandydatek i listów polecających. Swoją pokojówkę - Elizabeth McDuffie, do roli Mammy zgłosiła nawet Eleonore Roosvelt. Reżyser David O. Selznik do roli Rhetta Butlera brał pod uwagę tylko dwóch aktorów: Gary’ego Coopera albo Clarka Gable, który wówczas był u szczytu popularności. Ponieważ Cooper miał inne zobowiązania, angaż otrzymał Gable. Aktor miał również duży wpływ na dobór reszty obsady. Namówił Hattie, aby przyszła na zdjęcia próbne i aktorka uczyniła to, przy czym zjawiła się tam w stroju pokojówki i z miejsca zaskarbiła sobie sympatię ekipy. Wówczas sprawa była już jasna!

Hattie McDaniel już na zawsze stała się Mammy, pokojówką najbardziej kapryśnej i odważnej córki plantatora z Południa, Scarlett O’Hary. Walczyła również o swoją postać w filmie, wobec czego usunięto wiele rasistowskich akcentów i scen. Czy dziś możemy sobie wyobrazić kogoś innego w tej roli? Także podczas oficjalnej premiery w Atlancie w dniu 28 grudnia 1939 roku, na wyraźne wskazanie Selznicka, zdjęcia Hattie znalazły się w materiałach promocyjnych filmu, z czym wówczas wielu dystrybutorów miało problem, ponieważ wcześniej usunięto ją – osobę czarnoskórą - ze wszystkich plakatów.

Wszelkie przeciwności i trudy zaowocowały niebywałym wydarzeniem: za rolę Mammy, McDaniel otrzymała Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej i jednocześnie była pierwszą czarnoskórą kobietą, która otrzymała statuetkę, a także przeszła do historii jako pierwsza Afroamerykanka, która została w ogóle nominowana do tej nagrody. Kochałam Mammy – mówiła McDaniel - Myślę, że ją zrozumiałam, ponieważ moja babcia pracowała na plantacji podobnej do Tary.

Jej rola w „Przeminęło z wiatrem” zaniepokoiła niektórych białych na Południu. Pojawiły się skargi, że w filmie Mammy zbytnio spoufalała się ze swoimi białymi właścicielami i niekiedy pozwalała sobie na zbyt wiele. Niektórzy krytycy uważali, że McDaniel nie tylko przyjęła taki stan rzeczy, ale także w swoich wypowiedziach do prasy, zgodnych ze stereotypami w ówczesnym Hollywood, dostarcza paliwa dla krytyków tych, którzy walczyli o prawa obywatelskie Afro-amerykanów. 

Przyznanie nagród Akademii Filmowej, odbyło się po raz dwunasty w restauracji Coconut Grove w hotelu Ambassador, w Los Angeles. Poprzedził go bankiet. Louella Parsons, amerykańska felietonistka, pisała o tej nocy dnia 29 lutego 1940 roku tak: Hattie McDaniel zdobyła złotego Oscara dzięki znakomitej roli Mammy w "Przeminęło z wiatrem". Wzruszenie dławiło nasze gardła, gdy Hattie podeszła do platformy i wzięła złote trofeum. Ona sama miała twarz rozpaloną, a honor ten przyjęła jednym z najlepszych przemówień, jakie kiedykolwiek padły przed obliczem Akademii.

Hattie wraz z jej ochroniarzami, musieli siedzieć przy oddzielonym stole na przeciwległej ścianie sali, dużo dalej niż inni goście. Jej „biały” agent, William Meiklejohn, siedział przy tym samym stole. W hotelu obowiązywała surowa polityka no-blacks, ale wyjątkowo wówczas McDaniel skorzystała z ‘łaski’ organizatorów. W filmie "Takie nasze życie" z 1942 r. W reżyserii Johna Hustona, z udziałem Bette Davis i Olivii de Havilland, McDaniel po raz kolejny zagrała pomoc domową, ale w konfrontacji z problemami rasowymi, gdy jej syn, student prawa, został niesłusznie oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci. Film poruszał istotne problemy społeczne i jest do dziś ważna pozycją w amerykańskiej kinematografii. W następnym roku McDaniel zagrała w filmie wytwórni Warner Bros "Thank Your Lucky Stars" z Humphreyem Bogartem i Bette Davis.

Hattie po raz trzeci wyszła za mąż za Jamesa Lloyda Crawforda, sprzedawcę nieruchomości. Ślub odbył się 21 marca 1941 r. w Tucson w Arizonie. Według biografów aktorki, McDaniel w 1945 roku zwierzyła się felietonistce Heddzie Hopper, że jest w ciąży. Zaczęła kupować ubranka dla dzieci i założyła nawet mini przedszkole w swoim domu. Jej plany zostały zniszczone, kiedy okazało się, że jest to ciąża urojona. Hattie popadła w depresję. Z Crawfordem rozwiodła się w 1945 roku, po czterech i pół latach małżeństwa. Crawford był zazdrosny o jej sukces w karierze. Groził nawet żonie, że popełni samobójstwo.

Aktorka szybko pocieszyła się po nieudanym małżeństwie i poślubiła Larry'ego Williamsa, dekoratora wnętrz, 11 czerwca 1949 r. w Yuma w Arizonie, ale rozwiodła się z nim w 1950 r. Zeznała wówczas, że ich pięć miesięcy razem zepsuły „kłótnie i wieczne kłopoty”. McDaniel zeznała ponadto, że jej mąż próbował sprowokować niechęć całej obsady do niej, jej audycji radiowych, w których brała udział oraz w każdy inny sposób także ingerował w jej pracę.  To był czas, kiedy nawet po zakończeniu wojny niewiele zmieniło się w jej karierze. Dostawała nadal role pomocy domowych, jednak pozostała też aktywna w radiu i telewizji, stając się pierwszą czarną Amerykanką, która wystąpiła w swoim własnym programie radiowym, w serialu komediowym „Beulah”, który okazał się strzałem w dziesiątkę, a McDaniel zarabiała 2 000 dolarów tygodniowo! Ale serial był kontrowersyjny. W 1951 r. Armia Stanów Zjednoczonych zaprzestała nadawania "Beulah" w Azji, ponieważ żołnierze narzekali, że serial utrwalał negatywne stereotypy czarnych mężczyzn jako bezbronnych i leniwych oraz ingerował w zdolność afroamerykańskich wojsk do wykonywania ich misji.

Właśnie wtedy też McDaniel dowiedziała się, że ma raka piersi. Wiosną 1952 r. była już zbyt słaba, aby pracować. Została wówczas zastąpiona przez Louise Beavers. Dramatyczną sytuację potęgowało schorzenie serca, które ostatecznie przyczyniło się do skierowania aktorki do szpitala w Temple, w stanie półkrytycznym. Wyszła stamtąd w październiku, by odzyskać zdrowie w domu. United Press napisało 3 stycznia 1951 r., że: Hattie wykazała "niewielką poprawę w jej wyleczeniu z łagodnego udaru".

McDaniel zmarła na raka piersi w wieku 57 lat 26 października 1952 r. w szpitalu na terenie Motion Picture House w Woodland Hills w Kalifornii. W jej pogrzebie uczestniczyło tysiące żałobników.

Hattie przygotowywała się na to odejście. W swojej ostatniej woli napisała: Pragnę białej trumny i białego całunu, białych gardenii w moich włosach i rękach, razem z białym kocem gardenii i poduszką czerwonych róż.

Olga Gaertner

Cały artykuł możecie Państwo przeczytać w kwartalniku "Stare Kino" Nr 4-6(2018).

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież