Shirley Temple - z Hollywood do wielkiej polityki.

Słodka dziewczynka z blond kędziorkami. Uosobienie niewinnego aniołka, łagodzącego największych twardzieli cudną piosenką. W Polsce, jej wielkim fanem był amant naszego kina – Aleksander Żabczyński, który w Shirley widział niewinność i czar, jakiej starszym podlotkom już zaczynało brakować…

I nic dziwnego. Maleńka Shirley Temple rozkochała w swoim dziecięcym wdzięku większość Ameryki, a Europa wzdychała z zazdrością, że oni ją mają. Owszem, Helena Grossówna próbowała swoją rolą w „Pawle i Gawle” nawiązać do postaci słodkiego, dziecięcego aniołka, jednak panienka Temple była tylko jedna i do tej pory nikt nie powtórzył fenomenu uroczego urwisa.

Urodzona 23 kwietnia 1928 roku w Santa Monica, w stanie Kalifornia. Była córką gospodyni domowej oraz urzędnika bankowego. Rodzinne korzenie Shirley sięgały Anglii, Danii oraz Niemiec.

Poza maleńką księżniczką, która już od najwcześniejszych lat życia była oczkiem w głowie matki, w rodzinie było też dwóch synów: George Francis Jr. oraz John Stanley. Gertrude Amelia Temple starała się wysyłać córkę na zajęcia tańca, śpiewu i aktorstwa. Zdawała sobie sprawę z jej nieprzeciętnej urody i wyjątkowości. W 1931 roku, mała Shirley rozpoczęła naukę w Meglin’s Dance School w Los Angeles. Wówczas, powszechnie znana była już jedna dziecięca gwiazda filmu niemego, o wyglądzie aniołka z zakręconymi włosami – Mary Pickford. To właśnie, wzorując się na jej fryzurze, Gertrude zaczęła kręcić na głowie małej Shrirley charakterystyczne loki.

Pierwszy kontrakt, Shirley podpisała w 1932 roku. Chales Lamot zaangażował ją wówczas do  ośmioczęściowej serii edukacyjnej dotyczącej wschodzących gwiazd filmu. Kiedy Shirley zagrała w  11-tominutowym odcinku „Glad Rags to Riches”, nie miała nawet pięciu lat i już będąc dorosłą uznała  całe przedsięwzięcie jako „cyniczną ingerencję w dziecinną niewinność”. Później jednak przyznała, że  „były to najlepsze rzeczy, jakie kiedykolwiek w życiu zrobiła”.

Następna seria tej produkcji, umożliwiła już młodocianym aktorom występy w reklamach płatków  śniadaniowych bądź innych artykułów, głównie spożywczych. Właśnie wtedy zauważono małą Shirley i  zaangażowano ją do produkcji „The red-haired alibi”. Wówczas wytwórnia Lamota zbankrutowała i  Temple brała udział także w niewiele znaczących epizodach produkcji Universal, Paramount i Warner  Bros. Transfer dziewczynki został przypieczętowany, kiedy jej ojciec zażądał kwoty 25 dolarów!  Oczywiście, na tamte czasy, suma była dość wygórowana, w związku z czym nie powinniśmy dziś  oceniać posunięcia Georga Francisa zbyt surowo.

                Następne wydarzenia potoczyły się lawinowo. Shirley wystąpiła w „ Stand up and Cheer!”. Gdzie już wynegocjowano dla niej stawkę 125 dolarów za tydzień zdjęciowy - była to produkcja Fox Film Corporation. Film stał się przełomem w jej karierze. Przy realizacji filmu „Baby take a bow”, mała gwiazdka zarabiała już tygodniowo 150 dolarów, a jej matka 25 dolarów za usługi fryzjerskie dla córki i personalne szkolenia… „Little Miss Maker”, zrealizowany w czerwcu 1934 roku, przypieczętował pozycję Shirley w gronie największych odkryć Hollywood.

W tym momencie rodzice dziewczynki, zaczęli wyciągać wnioski z faktu, iż gaża małej aktorki jest niewspółmiernie niższa od dochodów jej filmów. Po trzech produkcjach, w których zauważono Shirley, dochodziło nawet do kopiowania jej wizerunku i nadużywania go w przedsięwzięciach marketingowych. Dziewczynka już podbiła serca Amerykanów i dla ochrony jej interesów, państwo Temple zatrudnili prawnika, co skutkowało wzrostem gaż o niemal 1000 dolarów tygodniowo.

Jednak pierwszym prawdziwym sukcesem medialnym, był dla gwiazdki film „Bright Eyes”, ukończony 28 grudnia 1934 roku.  To była pierwsza produkcja, w której nazwisko Temple umieszczono w napisach prezentujących obsadę, a wykonywana przez nią piosenka „On the good ship lollipop”, otworzyła jej drogę do prawdziwej kariery. W 1935 roku, Shirley otrzymała „młodzieńczego” Oscara jako pierwsze dziecko w historii (ostatni raz nagrodę przyznano w 1961 roku) oraz odcisnęła swoje dłonie w Hollywood Walk of Fame.

Jej zarobki sięgnęły 300 000 dolarów za film. Zaczęła partnerować największym gwiazdom Hollywood. Póki była małą, słodka dziewczynką o anielskiej urodzie, z bajecznie kręconymi blond-lokami, propozycje napływały jedna po drugiej.

Sukcesy przychodziły masowo: “The Little Colonel”, ”Our Little Girl”, ”Curly Top” (ze sztandarową piosenką "Animal Crackers in My Soup"), i “The Littlest Rebel” w 1935 roku.

W 1936 roku zrealizowano “Captain January”, “Poor Little Rich Girl”, “Dimples”, and “Stowaway”. “Curly Top” był ostatnim filmem Temple przed rozłąką z 20th Century and Fox. Pensja aktorki wzrosła wówczas już do 2500 dolarów tygodniowo.

Sławna już na cały świat Shirley, nakręciła w 1937 roku film „Heidi”. Wtedy zaczęła dostrzegać  brak własnej ingerencji w finanse, którymi zarządzali jej rodzice. W 1938 roku, mała aktorka zarabiała już tyle ile Joan Crawford czy Katharine Hepburn. W tym czasie też Temple zrealizowała kilka filmów, ale to właśnie „The Little Princess” – jej pierwszy film w kolorze, wprowadził ją w świat aktorstwa bardziej dojrzałego. Po ogromnym sukcesie produkcji, gwiazda z wieku dziecięcego weszła do grona podlotków. MGM proponuje jej wówczas zagranie Dorotki w „Czarnoksiężniku z krainy OZ”, jednak ostatecznie rola przypada Judy Garland.

Pod koniec lat trzydziestych popularność Shirley Temple maleje, choć na swoim obrazie uwiecznia ją Salvador Dali, a wytwórnia Disneya wkomponuje jej postać w przygody Kaczora Donalda.

Mijał czas – Shirley dorastała. Producenci zaczęli zauważać jej gasnącą niewinną aurę i obawiali się braku wiarygodności w dziecięcych rolach.

W 1940 roku, rodzice wysłali córkę do szkoły dla dziewcząt w Westlake w Los Angeles. Poza dwiema produkcjami, w których brała udział, był to decydujący zastój w karierze, który negatywnie zaprocentował w późniejszych zdarzeniach. Dwa lata później Temple dostała angaż w radio CBS, w słuchowisku na podstawie noweli Sally Benson pt. „Junior Miss”.

Jako nastolatka związała się zawodowo z producentem Davidem O. Selznickiem – twórcą sukcesu „Przeminęło z wiatrem”. Żadna z tych produkcji jednak nie odniosła sukcesu i to, w zasadzie, było pogrzebaniem jej kariery filmowej. Shirley była zaszufladkowana w osobie małej, słodkiej, rezolutnej dziewczynki. Publiczność do niej takiej się przyzwyczaiła i trudno było teraz pogodzić się z tym, że ta cudowna istota dorasta. Selznick zasugerował nawet, aby Shrirley wyjechała za granicę i zmieniła nazwisko. To miało pomóc w jej dalszej karierze aktorskiej.

Shirley wyszła za mąż jako 17-tolatka w 1945 roku, za sierżanta sił powietrznych Johna Agara (1921- 2002) i przyjęła nazwisko męża. W 1948 roku, rodzi się ich córka Linda Susan. Agar stał się profesjonalnym aktorem i zagrał z żoną w dwóch filmach. Wtedy małżeństwo przeszło poważny kryzys i zakończyło się w 1950 roku. Być może, na popsucie ich relacji miały wpływ także dalsze niepowodzenia zawodowe Shirley. Kiedy w 1950 roku nie otrzymała roli w broadwayowskim musicalu „Piotruś Pan”, postanowiła przejść na aktorską emeryturę. Rozwiodła się z Johnem, uzyskała prawo do opieki nad córką i wróciła do nazwiska panieńskiego.

W tym samym roku poznała oficera wywiadu Charlesa Aldena Blacka i kilka miesięcy później wychodzi za niego za mąż. Rodzina przenosi się do Waszyngtonu, jednak krótko cieszą się sobą, ponieważ Charles otrzymuje powołanie do wojska po wybuchu wojny koreańskiej. Shirley rodzi syna Charlesa Aldena Blacka Jr. w 1952 roku i po powrocie męża, wszyscy przeprowadzają się do Kalifornii.

Black obejmuje w zarządzanie telewizję KABC TV i od tej pory Shirley staje się gospodynią domową. W 1954 roku, na świat przychodzi córka Lori.